Znaleziono 31 rezultatów dla zapytania: pieski psy
Strona 1 z 11

Wątek: Kusy z Jaśminowej Ulicy i Gryf Gryzek idą na pierwsze ... »  Forum: Użytkowość »  Wysłany 2008-12-07, 19:32

Wiadomości: 116
Wyświetleń: 3874

Cytat:

Mam nadzieję, że złapaliście bakcyla


Złapaliście, złapaliście. Nie tylko my. Następne 20-go prawdopodobnie i.... namówiłem brata do nagonki. Tylko patrzeć jak kupi Ogara. I go nie zmarnuje, bo go przypilnuję. I tego się trzymajmy

Tak, na Śląsku polują wspólnie Profesor Szalej, Gryf i Kusy. I zapraszamy kolejne Ogary bo to piękny widok. Psy podobały się myśliwym, a niektórzy.... widzieli je pierwszy raz. I planują pod nie "szwedzkie polowanie". Czyli coś tam pokazały pieski, ale .... czapki z głów dla Szaleja.

ależ my zgodni jesteśmy no no ... prawie jak nie małżeństwo heh

 » 

Wątek: Przyszłośc ogarów »  Forum: O rasie »  Wysłany 2008-08-22, 09:15

Wiadomości: 149
Wyświetleń: 7495

Cytat:

do MagdyM
- z jakich hodowli to powedrowały pieski do wielkiego brata??
-czy to jakaś ujma dla tych hodowli, bo nie rozumiem slowa "zasilily" ?????



Problem polega jeszcze na tym ile w plotkach prawdy bo czasem naprawdę najdziwniejsze rzeczy się słyszy. Ja wiem o trzech hodowlach, ale nie wiem czy psy te zostały użyte do hodowli. Tzn wiem, ze suka ode mnie nie - nie dożyła wieku hodowlanego. To jakie są względem niej plany dowiedzieliśmy się jakiś czas po sprzedaży.

Wątek: Międzynarodowa Warszawa 2008 »  Forum: O wystawach prawie wszystko »  Wysłany 2008-07-17, 09:26

Wiadomości: 21
Wyświetleń: 1096

Cytat:

I, mam dziwne(?) wrażenie, że chyba jednak nie całkiem wszyscy zadowoleni?


Nie odniosłem takiego wrażenia. Przy rywalizacji zawsze będą zwycięzcy i pokonani, ale atmosfera była (jak zwykle) co najmniej sympatyczna
Bardzo wysoko oceniam sędziowanie: zadbanie o pieski (psy aktualnie nie oceniane prosiła o wycofanie się w cień namiotu), szczegółowe omówienie ocen,...
Poza tym spotkanie ze znajomymi, starymi i nowymi, ludźmi ze wspólną pasją...
Oprócz innej pogody: czego można chcieć więcej?
Pozdrawiam

Wątek: Spike Szabo, ktrys tam raz z kolei »  Forum: MAGIA STALI »  Wysłany 14 Grudzień 2004, 23:41

Wiadomości: 38
Wyświetleń: 1216

Srubokręt zaostrzony - fajna rzecz, ale raczej dla wędkarza na lód albo bojerowca (w razie kąpieli) Zgadzam się z tym że nóż jest lepszy od kolca, bo na dużego psa to i kukri może być za małe

KP napisał że gdyby miał PITa to byłby bez ręki...
Wątpię ...to są psy do walki ze zwierzętami a do ludzi mają ogromny dystans i trudno jest mi sobie wyobrazić AMSTAFA-PITa (to to samo)
który atakuje człowieka.Kto widział sędziego rozłączającego dwa takie psy w walce wie o co mi chodzi. Sześć tygodni temu urodził się szczeniak dla mnie i po 24 godzinach wyjmowałem suce pieski z kojca a zwierzaki z którymi się chowała zagryzała w sekundę gdy zbliżyły się zbyt blisko.
A w stosunku do właściciela to wprost niemożliwe żeby się PIT stawiał.

Sorry za OT ale miałem napisać że wój ma rację ,na atakującą masę mięśni nieczułą na ból śrubokręt wydaje się bronią wątpliwą

http://img3.exs.cx/img3/4162/Dragon4.jp ...

Wątek: RANKING PSICH STRON !!! »  Forum: rozmowy o wszystkim »  Wysłany Śro 19:49, 21 Lut 2007

Wiadomości: 3
Wyświetleń: 24

Psie sporty :
agility.fora.pl
dogdancing.fora.pl
dogfrisbee.fora.pl
agilitydog.fora.pl
Ogólnie o psach :
psy.fora.pl
psiswiat.fora.pl
pieski.fora.pl
pieskiswiat.fora.pl
psiarek.fora.pl
rasypsow.mojeforum.net
psyifretki.fora.pl
Strony :

Psie sporty :
frisbee.net
dogfrisbee.pl
agility.pl
Ogólnie o psach :
pieskiswit.boo.pl
psy.pl
pies.pl
psiaki.pl
dogs.pl
dog.pl
pieski.pl
szczeniaczek.pl
szczeniaczki.pl
***
UWAGA !!!
Możecie napisać w odpowiedzi abym dodała do rankingu psich stron wasze forum

Wątek: Ała . »  Forum: SPORT, TRENING, ZDROWIE I ODŻYWIANIE »  Wysłany 2 Luty 2005, 10:20

Wiadomości: 15
Wyświetleń: 894

ja mam Pit Bula jesli on by mnie "pokasał" no to mialbym problem ale to tylko kwestia ułozenia ja nie mam z tym problemu znam sie troche na pieskach!

ufff odetchnolem z ulga jak napisales ze jestes znawca psich charakterow i tresury. myslalem ze to kolejny szpaner z groznym psem. ufff bogu dzieki

k.o. walczace psy rozdziela sie ciagnac je za tylna lape a nie rozwierajac szczeki palcami: ) mam nadzieje ze wszystko dobrze sie skonczy i pieski sie pogodza: ) idz do lekarza ...

Wątek: Dres z psem »  Forum: ULICA »  Wysłany 2 Wrzesień 2005, 15:26

Wiadomości: 47
Wyświetleń: 3315


To prawda, że niedawno weszła moda na "groźne pieski", a teraz kiedy ta moda pomału mija to wywalają psy ludzie na ulicę. To nie znaczy, że jak ktoś jednak ma pitbulla czy amstafa to chce być modny, albo jest dresem.

[URL=http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,wid,7838119,wiadomosc.html]http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,wid,7838119,wiadomosc.html

Tu jest o tym jak oddają do schronisk rottweilery, bo "przestali im ufać" . Pełno jest u mnie na osiedlu niekoniecznie dresów, ale nawet starych babć wyprowadzających takie psy bo czują się bezpiecznie, albo wyprowadzają wnuczkowi . Jeśli jeszcze idzie się samemu to psy z reguły nie atakują ,ale jak się idzie z takim psem jak mój to jest problem ( mam strasznie groźnego psa- jamnika są cholernie zadziorne i rzucają się do wszystkich innych ). Jeszcze nie słyszałem, żeby jakiś "pan odziany na sportowo" szczuł psem, tak że faktycznie ten kogos pogryzl, ale nie chcialbym byc pierwszym ...

Wątek: OGARY POLSKIE NA WSCHODZIE - Gończak białoruski »  Forum: O rasie »  Wysłany 2009-02-21, 07:31

Wiadomości: 92
Wyświetleń: 6208

Chętnie Ogończyk zacznę od nowa .

Rozumiem że w praktyce można przyjąć na KW psa o nieznanym pochodzeniu ale też psa o ustalonym pochodzeniu spełniającym warunki - np. takiego co się komuś nie chciało rodowodu zrobić. To dla populacji w sumie ilościowo lepiej. Zresztą jak Ogarów jest pono 800 a zarejestrowanych 300 to żeby z tych pozostałych 500 100 odzyskać dla hodowli jakaś droga musi być.
Rodzi to niebezpieczeństwo że pojawią się pieski po rodzicach co nie przeszłyby przeglądów (krzywy ogon, zęby, ucho na plecach itd), , ale dały zdrowe szczenięta. Ale skoro rozmnażamy chore psy w pod egidą Klubu i ZKwP, to co jest złego że rasę zasili zdrowy pies z lewego miotu? Nic nie ma w tym złego skoro przepisy są na kolanach. Natomiast zwiększy się populacja i wybór psów.

Ja właśnie zakończyłem I etap nauki od bardziej doświadczonych. Otóż efekty są następujące:

1. Zdrowie psa oraz uczciwa hodowla i współzawodnictwo na wystawach. Uczciwa.
2. Użytkowość psa.
3. długo długo długo długo nic.
..........................................
.........................................
..........................................
78. Eksterier.

Chętnie się pouczę dalej i powspółpracuję w przyszłości (bo po to się uczę) z każdym kto ma chociaż zbliżone podejście. Dodam tylko że tego jak wyżej nauczyli mnie gremialnie o Ogarach bardziej doświadczeni uczestnicy tego i sąsiedzkiego forum oraz osoby do których skierowali mnie uczestnicy forum. Wszystkim dziękuję.

Wątek: Kusy z Jaśminowej Ulicy i Gryf Gryzek idą na pierwsze ... »  Forum: Użytkowość »  Wysłany 2008-12-07, 18:43

Wiadomości: 116
Wyświetleń: 3874

Tak, było kapitalnie jak wyżej napisane. A nogi mi weszły... wiecie gdzie Chybam niższy o jakiś cm Jeszcze parę polowań i będę jak Prezydent pewnego kraju

W telegraficznym skrócie (od mojej strony):

1. Pierwszy miot bez historii. Obok Kusego przechodziły sarny a on nie wiedział o co chodzi. O Gryfku napisze pewnie Gryfna, Szalej Profesor, wiadomo.
2. Mot 2 przepracowany, bez historii.
3. Miot 3. Chyba właśnie w tym miocie trafione obie sarny. Kusy łapie o co chodzi, dochodzi 2 (ale raczej nie te co trafione), rozdziela i jedną goni - tyle wiem z relacji. Pięknie głosił. Ginie gdzieś Gryf, zaczyna się robić niefajnie przez to nam na serduchach.
4. 4 miot bez historii. Gryfa ciągle nie ma.
5. 5 miot. Psy zmęczone już są. Idą w bagnistą gęstwinę, są dziki. Kusy już nie ma siły, Szalej się wskrzesza i stacza walkę z dzikiem (nic nie widzimy, dziki krążą wokół nas, słychać tylko chrzakanie. Naganiamy. 2 dziki idą na drogę. 1 trafiony ale uszedł. Do akcji wkracza posokowiec, odnajduje dzika i pach. Pieski mają okazję obszczekać dzika co już w krainie łowów. I dobra wiadomość - znajduje się Gryf. Uff
6. Szósty miot bez historii. Miot bardzo długi, dla nas stres , Kusego nie ma nigdzie. Okazuje się że nas zgubił ale trzymał się Szaleja , Gryfa i grupy.

Wątek: Szort & Fantazja »  Forum: Blogi »  Wysłany 2008-09-01, 21:43

Wiadomości: 189
Wyświetleń: 5437

No to zaczynamy fotorelację ze szkolenia "Młode Psy Myśliwskie"

W drodze na obóz zahaczyliśmy o wystawę w Piotrkowie, gdzie grzecznie kibicowaliśmy gończakom i jamnikom (organizatorzy chyba wiedzieli, że przyjedziemy, bo ringi umiejscowili obok siebie).

Ej, gdzie idziecie? Piwa nie dopliście...

A potem przyjachały pozostałe pieski...

Zamieszkaliśmy w jednym domku z Alą i Bareyem. Psy zaprzyjaźniły się błyskawicznie (ludzie zresztą też). Razem spały, razem jadły i gdy spotykały się po zajęciach (Barey był w grupie retriverów, a my w grupie płochaczy, więc część zajęć mieliśmy oddzielnie) witały się szalonym tańcem

Ścieżki Fantazji były dziwnie zbieżne ze ścieżkami Szorta...

Za nim pójdę nawet w wodę!

No i zaczęły się zajęcia. Podczas gdy Szortek pozostał w duchu dzikarzem i ptactwo nie budziło w nim euforii, Fanta okazała się psem "na pióro".

Szort miał indywidualny tok nauczania i specjalnie dla niego wylewane były ścieżki tropowe. Chłopak uczył inne pieski co się tam robi. Fanta uczyła się dzielnie od starszego "brata" jak być tropowcem.

Podczas wylewania ścieżek trzeba było ćwiczyć odłożenie. Odłożenie i odłożenie...

Po godzinnym odłożeniu (tyle zajęło nam znakowanie ścieżki) Szortek wyciął nam (a przede wszystkim sobie) niezły numer. Po spuszczeniu ze smyczy ciekawski jamnior postanowił sprawdzić gdzie jego ludzie chodzili i wyrwał po naszym tropie. Trasę, która nam zajęła godzinę zaliczył w 10 minut. Jak wrócił stanął przy nas i po prostu padł na bok. Ale jak się podniósł był bardzo z siebie dumny i szczęśliwy

Wątek: Metoda Jan Fennell ktoś stosuje, stosował? »  Forum: Wychowanie »  Wysłany 2008-08-08, 11:24

Wiadomości: 43
Wyświetleń: 4978

teraz juz mam mętlik w głowie. nadal czysto teoretyczny! na pewno, co szkoleniowiec to inne metody, a co pies to inne podejście.

podobno teraz panuje przekonanie, ze jednak pies to jest jakby małe dziecko, i ze nalezy wyrzucić do śmieci wszystkie metody tupu "pies to wilk, trzeba go zdominować". lata mieszkania z ludźmi i selekcji hodowlanej zmieniły nasze psy, które juz zupełnie nie sa wilkami. w tym układzie, pies ma w nosie, kto idzie pierwszy, kto je pierwszy, itp.

jestem bardzo za metodami pozytywnymi (chrupki, kliker) ale porzadek musi być i czasem trzeba być stanowczym. wielu ludzi rozpuszcza całkowcie swoje psy, a one i tak z nimi współpracują.

traf chciał, że spotkałem wczoraj goldena szkolonego wg metod dominacji, który kompletnie zdominował swoją włacicielkę i żył wasnym życiem. PO SZKOLENIU!!!

spotkałem tam też bardzo fajne psy po szkoleniu TOTALNIE POZYTYWNYM. trenerka "pozytywna" opowiadała, że ma u siebie kilka psów którym trzeba "naprawiac psychikę" po szkoleniu "dominacyjnym". są agresywne i bojące. jednak metody trenerki pozytywnej przekonuja mnie bardziej. wcale mi się nie podobało ciągłe myślenie typu "kto kogo zdominuje".

uważam jednak, że metody z "zapomnianego języka psów" nauczyły mnie trochę większej konsekwencji i jasnych reguł, które psu ustawily jego pieski świat w jasny i klarowny sposób. ma efekty trzeba będzie poczekać. mam jednak wrażenie, że szczeniak - podobnie jak dziecko - to sprytny gracz na uczuciach oraz że jasne zasady GRZECZNOŚCI psa a nie DRYL sa wskazane, bo ułatwiają życie obojgu.

mała literatura, opinie szkoleniowca "pozytywnego" : http://www.dogs.gd.pl/psiejstwo/ksiazki.htm

Wątek: Aria Leśny Amok »  Forum: Blogi »  Wysłany 2009-04-15, 14:06

Wiadomości: 834
Wyświetleń: 16216

Dzisiaj miałam ciekawy spacer.
Byłam z Arią tam gdzie zazwyczaj żywego ducha nie ma. Niedaleko natomiast jest schronisko i pech chciał, że akurat dziś o tej godzinie masowo wyprowadzali psy, więc musiałam Arię co chwilę brać na smycz bo pieski były mało przyjazne. Jak już psy sobie poszły w swoją stronę jeden bażant postanowił mnie przestraszyć i wyleciał sobie 2 metry ode mnie robiąc zamieszanie jak to bazanty mają w zwyczaju jak uciekają Lekko przestraszona poszłam dalej. Po chwili wyskoczył kolejny - kumpel czy jak? Pomyslałam że wejdziemy do góry w las bo tam jest spokojnie Wchodzimy na górę (do lasu) a tam na skraju starszy pan w samych slipkach opala się na leżaku ( ). Szok. Idziemy dalej.... Nagle zza moich pleców wyskakuje sarna, a po chwili przede mną druga. No i Aria poleciała w długą (f*ck) . Na szczeście udało mi się odwołać ją gwizdkiem z pełnego biegu (przydał się:) ). Przybiegła cała zaśliniona i szczęśliwa (ja mniej ). Poszłyśmy dalej.... nagle za nami pojawił się facet na motorze z malutkim dzieciaczkiem w nosidełku. Stwierdziłam, że wracam do domu
Brakowało mi chyba tylko przybysza z innej planety

Wątek: POLOWANIE Z OGARAMI »  Forum: Użytkowość »  Wysłany 2008-11-20, 00:55

Wiadomości: 14
Wyświetleń: 838

W ubiegłym tygodniu przez dwa dni podkładaliśmy pieski na polowaniu dewizowym w jednym z kół w zachodniopomorskim. Polowanko pierwsza klasa- super organizacja, dobre towarzystwo, choć teren bardzo trudny. Pędziliśmy głównie mioty z odnowieniem naturalnym buka. Było dużo upraw grodzonych, do tego łany jeżyn, pokrzywy na dwa metry, woda po łydki.
Najważniejsze: psy miały wiele okazji do pracy- dzików było mnóstwo!
Nasz drużyna wyruszyła w składzie 2 GP: LIMBA Ziębowe Wzgórze i HARFA (DIANA Goniec Pomorski) oraz OP DRUMLA (RĄCZA Ogarusy). Była jeszcze grupa terierków. Niestety, wyglądało to zwykle tak, że nasze ogary zwierza znajdowały, a potem dołączały się terierki, które wskakiwały na dzika, chwytały go za co się dało i więcej było z nimi przez to problemów, niż to wszystko warte
Pięknych momentów było wiele. Dla takich chwil, gdy po lesie rozchodzi się gon ogarów warto życ! Kto nie poluje, ten niech żałuje!
Ostatecznie na pokocie leżało 43 dziki, 6 jeleni i 5 lisów.
Darz Bór wszystkim takich wrażeń!

Wątek: Prawdziwa natura Ogara Polskiego »  Forum: O rasie »  Wysłany 2009-01-17, 13:33

Wiadomości: 461
Wyświetleń: 14164

AniuW - wysiliłem się i sprawdziłem Twoje wcześniej podane dane o hodowlach Ogarów.
Zadzwoniłem do jednej z wymienionych przez Ciebie hodowli.
(nie trwało to 15 minut, tylko 2-3 minuty - chciałem jak najszybciej tą rozmowę zakończyć – PRZEŻYŁEM SZOK!!!).
I cała prawda:
Oczywiście nie podam nazwy hodowli.
Moje pytania:
-, który miot?? - Odp. - nie ta liczba, którą wymieniła AniaW - tylko o 5 miotów większy.
- Czy Państwo polują - NIE
- Czy psy polują - NIE
- Osiągnięcia - Pani nie potrafiła wymienić (chciała powiedzieć, że jakiś piesek zdobył CPC - tylko nie potrafiła podać prawdziwej nazwy, oczywiście piesek nie w ich rękach))
-, Do czego służą ów pieski - najlepsze do tropienia.... - nie chciałem drążyć, bo Pani zaczęła już się kopać- opowiadając, że są do wszystkiego........ zakończyłem.
- Cena - mam szczęście tylko po 1500 zł –a do Niemiec - nie byłoby mnie stać.
Całej rozmowy nie jestem w stanie opisać - SZOK!!!!

I teraz przeliczymy - ja nie zamierzam - hodowla nastawiona na promocje rasy!!!!
Oby więcej takich hodowli.
Dla mnie PRODUKCJA!!!!
I to wszystko pod przykrywką Klubu Ogara i GP!!!

Wątek: Jaki wybrać nóż do ekstremalnej samoobrony ? »  Forum: WALKA NOŻEM, BROŃ »  Wysłany 15 Lipiec 2004, 15:45

Wiadomości: 116
Wyświetleń: 7617

niestety noz jest bardzo letalny w samoobronie - ale jest jakas alternatywa? kastet? illegal. teleskop? illegal. poza tym noza latwiej sie uzywa. no i wlasnie najbardziej skuteczny jest.

moja rada -Magic, kup sobie ladnego, uzytkowego folderka. w samoobronie noz to noz, nosi sie przyjemnie i przydaje sie do 1000 innych rzeczy. i pamietaj ze jak wyjmujesz noz to musisz go uzyc, i to jak najskuteczniej. musisz, bo skonczy sie jeszcze gorzej (o ile to jeszcze mozliwe) dla Ciebie. wiec na poczatek wyrob sobie odruch niewyjmowania noza w problematycznych sytuacjach, bo naprawde grozne spotkania sa bardzo zadkie, i w 90% przypadkow nawet nie wiesz co Cie trafilo. jak masz czas na myslenie, to znaczy ze nie jest zle. spierdalac tez sie da. czasem lepiej dac sobie obic morde i pojsc do domu niz dostac wlasnym kozikiem w brzuch, albo nagle byc oskarzonym o morderstwo +5 swiatkow przeciwko tobie.
to moja opinia, bardzo skromna, ja guru nie jestem na zaden temat. bijcie bracia, bom zawinił

w ramach rozladowania tematu - na psy najlepszy bat - chodze sobie czasem po okolicznych lasach i widze letnie wille "bronione" przez 2-3 psy (male cielaki). co z tego, skoro po 1 uzyciu bata (oczywiscie niekontaktowym - ogrodzenie broni pieski:)) chowaja sie w najdalszy kat dzialki?
pozdrawia ...

Wątek: Jaki wybrać nóż do ekstremalnej samoobrony ? »  Forum: WALKA NOŻEM, BROŃ »  Wysłany 19 Lipiec 2004, 09:09

Wiadomości: 116
Wyświetleń: 7617

w ramach rozladowania tematu - na psy najlepszy bat - chodze sobie czasem po okolicznych lasach i widze letnie wille "bronione" przez 2-3 psy (male cielaki). co z tego, skoro po 1 uzyciu bata (oczywiscie niekontaktowym - ogrodzenie broni pieski:)) chowaja sie w najdalszy kat dzialki?

Mógłbyś coś więcej o tym bacie ? Jaki jest długi, jak się go nosi ? W razie ataku psa można nim go trafić, czy trzeba liczyć, że pies się przestraszy ? Gdzie go zakupiłeś i za ile ?

[/quote]

strzelasz po prostu wystarczy w powietrze -dla nas jest to głosny dzwięk (z bliska az bembenki bolą)dla psów baaardzo głosny więc uciekaja ...najczesciej. Ale miałem chyba ze 2 przypadki ze zamiast uciec palmy dostały i rzucac się chciały na mnie więc jak ze wszystkim róznie to bywa, ale jak batem psu zapalisz to masz jak w banku ze nie podejdzie do ciebie więcej.
Jak uzywasz bata do odstraszania to długosc nie ma znaczenia -jak do walki to najporeczniejsze są 5-6 stopowe snejki lub bulle a 4-5 stopowe stocki (kompromis między szybkościa, dystansem a siła generowaną przy strzale) jak chcesz wiecej informacji to parę na ten temat topików juz było .
co do noszenia najwygodniejsze sa snejki nawet grubego 6 ft zwiniesz w 20 cm pętlę a ta podwiesisz pod ramieniem lub wsadzisz bez poroblemu do kieszeni (duzej) np kurtki bulle i stocki maja rekojesci więc zawsze ta część przeszkadza ale ja własciwie tego nie czuję majac go pod kurtką czy na ramieniu. nieraz nosze na wierzchy zupełnie nie maskujac i nigdy zadnych problemów nie miałem z tego powodu

kiedys usłyszałem za soba tekst dwuch kolesi

"-patrz ale ma bacior-ciekawe czy umie nim się posługiwać??
-jakby nie umiał to by w oczy nie kłuł, zostaw go "
... i tak sobie nie postrzelałem : ...

Wątek: Rodwailer »  Forum: BJJ, LUTA LIVRE, SAMBO »  Wysłany 15 Sierpień 2004, 23:07

Wiadomości: 1
Wyświetleń: 714

wszędzie pełno wszelakich rotweilerów, pit bulli i innych psów. Sherdog ma pieska w logu, Gameness też i inne firmy produkujące "dresy" , nie wspominając o klubach. Może jak pudla przyjmiecie to będzie to charakterystyczne i kojarzone. Póki co, to bojowe pieski są w modzie wśród blokersów i hooligansów. Ale ja lubie psy sam mam boksera i labradora, choć pity mi się nie podobają ...

Wątek: Kobyłka k. Wołomina »  Forum: Spotkania »  Wysłany 2008-08-25, 20:18

Wiadomości: 5
Wyświetleń: 673

Hej, to super. Ja będę teraz na Stefanówce w piątek wieczorem, to można się umówić jakoś na sobotę na spacer, to pieski się wybiegają
Jak miło w końcu znaleźć kogoś do spacerów Bo kiedy byśmy nie poszli do lasu to prędzej dzika spotkamy jak kogoś z psem (nie wiem czemu), a jeśli nawet spotkamy spacerowiczów, to nikt nawet się nie zatrzyma aby psy się pobawiły, tylko każdy leci w swoją stronę. A psy również potrzebują kontaktu ze sobą...

Wątek: Jak przeżyć niebezpieczne spotkanie ze zwierzętami? »  Forum: ULICA »  Wysłany 13 Wrzesień 2004, 16:19

Wiadomości: 119
Wyświetleń: 12347

TO Jon Snow:

Jednak jako właściciele psów, zwłaszcza tych POTENCJALNIE niebezpiecznych (chociażby ze względu na siłę jaką dysponują) musicie przynajmniej w minimalnym stopniu zabezpieczać interes innych ludzi.
Jak masz pieska na smyczy i mocno trzymasz - git, niech sobie bydlątko oddych pełną piersią.
Jak lata luzem - kaganiec na mordkę.

Powiedz tak szczerze - jak sobie ze swoim psem chodzisz na długie i miłe spacery to nie widziałes nigdy sytuacji, kiedy spuszczyny ze smyczy piesek miał głęboko pod ogonkiem nawoływania swojego zdesperowanego pana? A co by było, gdyby ten pieso własnie zabieral się do napoczynania przypadkiem spotkanego przechodnia?

Wszystko co napisałeś jest ok - egzamin, wiara w pieska itd. Super!
Tyle, że jak idę naprzeciwko Ciebie po ulicy to nie wiem jak jest i czy piesowi coś nie odbije.

Zresztą sądzę, że wszyscy ci, których ich własne pieski przerobiły na mielone, też zawsze mówili - "nieeee - on nie gryzie" .

Drogi kurmie w miejscu publicznym to mój pies jest na smyczy, nie muszę go mocno trzymać, bo on mnie słucha, a ja znam jezyk jego ciała i wiem, kiedy mu się coś nie podoba i muszę przewidując ewentulane problemy skrócić smycz. Psy to nie ludzie, ich język to język ciała i nie jest tak, że przed atakiem tego nie widać, widac, widać, tylko trzeba patrzeć....
Ja nie mam wiary w pieska, ja mam wiedzę i wyobraźnię. Jak idę na ulicy naprzeciwko łysego i napakowanego albo chudego z obłedem w oczach też nie wiem, czy mu nie odbije i nie rzuci się na mnie
Jestem nazwijmy to amatorem-behawiorystą i treserem, amatorem bo nie skończyłem francuskiej czy amerykańskiej szkoły w tym kierunku, ale pewną wiedze zdobyłem.
Wierz mi, pies nie gryzie bez powodu, zawsze jest jakiś powód i po to się psa socjalizuje i tresuje, aby tych przypadków uniknąć.
To mam na myśli mówiąc o odpowiedzialnym posiadaniu psów. Nieodpowiedzialnych właścicieli bez podstawowej wiedzy jest mnóstwo, ale i to się powoli zmienia i zmieni się mniejmy nadzieję na lepsze.. ...

Wątek: Dres z psem »  Forum: ULICA »  Wysłany 2 Wrzesień 2005, 22:53

Wiadomości: 47
Wyświetleń: 3315

na pieski żaden żółwik , żadna piącha w nos żadne przyjecie ataku na przedramie i piącha w nos, to pierdolenie głupich dla popierdolonych jestem chodowcą psów rasy z poza listy czerwonej ale wiem jedno pies wyszkolony do walki z ludzimi to niezupełnie to samo co pies do walk z innymi psami. To róznica rasy psy do walk z innymi psami są genetycznie i mentalnie agresywnie nastawione do walk w swojej rasie . psy pasterskie i stróżujące to zupełnie inna bajka te rasy zostały genetycznie modyfikowane na zasadzie doboru przydatności do powierzonych im zadań z pośród innych ras wyróżniających sie odpowiednimi predyspozycjami .psy do walk z psami [ pitt bull, amstaf, tosa inu troszke róznią się przydatnościa w stosunku do ochrony osób z rasami typu moskiewski stróż, fila brasileiro, kaukaz, czy cała seria odmian mastiff do której i fila i kaukaz sie zaliczaja bo zgodnie z FCI moskiewski jak również pitt bull to zwykłe kundle [ co rozumiem ale z tym się nie zgadzam] Rasy psów zostały wyodrebnione na zasadzie doboru naturalnego do wykonywanych zadań fila została stworzona z ras psów myśliwski i stróżijących bo była potrzebna do ochrony białej mniejszości przed agresja czy inną formą buntu ze strony dominującej ilościowo grupy afro amerykanów [ pracowników z plantacji cukru]. tosy i pitt bulle to rasy do walk hazardowych, gdzie zakorzeniona genetycznie agresja do swojej psiej rasy powodowała ewentualny sukces podczas psich walk. szczucie psa na innego człowieka jest uważane jak napaść z bronią . atak na własnej posesji psa na złodzieja jest w tym dziwnym kraju uważane za nie dopilnowanie psa i jest karalne. Kurwa fajny kraj gdzie policji nigdy ie ma gdy jest potrzebna , posiadanie broni wymaga zezwoleń ale nawet ich posiadanie zaweża jej użycie praktycznie do strzelnicy, a tak naturalny stosowany od pokoleń system ochrony mienia jak pies zaczyna być traktowany jako broń skurwysynów przeciw normalnym chcącym żyć w spokoju ludziom. bo jak traktować przepisy mówiące że jeżeli swołocz dostała sie na twój prywatny teren i została zaatakowana przez twojego psa to jesteś odpowiedzialny za spowodowanie utraty zdrowia lub życia pierdolonego skurwysyna który przyszedl cie zabić, ewentualie okraść, zgwałcić ci żone , kobiete lub dziec ...

Wątek: Księga Wstępna - prawo i praktyka »  Forum: O rasie »  Wysłany 2008-10-08, 13:40

Wiadomości: 265
Wyświetleń: 28045

Przepraszam, że zabieram głos w dyskusji nie mając gończego, tylko tzw. "psa w typie gończego”. Chciałabym, aby ktoś wprost odpowiedział: dlaczego ww. psy nie posiadają rodowodów. Nie przypuszczam, żeby poczęły się z kundelków. Jeżeli są to tzw. „psy w typie gończego” na dodatek wykazujące wszystkie cechy wzorca, to są to gończe. No chyba, że brak rodowodu traktujemy jako nie spełnianie jednej z cech, ale w opisach wzorca nie znalazłam cechy: posiada rodowód. Ktoś daje początek nierodowodowym gończakom (a może ciągnie się jakaś niezidentyfikowana linia przedwojenna nigdzie nie zarejestrowana? ). Wydaje mi się, że nie jest to tylko wina nieuczciwych pseudohodowców, bo oni nabyli kiedyś szczeniaki od innych hodowców. A przecież we wzorowych hodowlach wszystkie mioty są rejestrowane i możliwe jest śledzenie losów tych maluchów. Tak więc gończe bez rodowodów nie biorą się z powietrza (wg mnie). Szkoda tylko, że posiadacze „psów w typie gończego”, którzy starają się o wpis do KW z założenia postrzegani są jako potencjalni nieuczciwi hodowcy? Większość z nas nawet nie myśli o hodowlach, kochamy te psiaki równie mocno i może chcielibyśmy pokazać je, podyskutować i skorzystać z rad specjalistów, którymi jesteście. Szkoda, że te posiadające wszystkie cechy wzorca pieski są traktowane jak trędowate przez znawców rasy. Rozumiem o co chodzi w nabywaniu psa z rodowodem i może następnym razem na takiego będę mogła się zdecydować, ale tak sobie myślę, że może wpis do KW pozwoli trochę posprzątać po tych którzy bez papierków puszczają w świat RASOWE GOŃCZAKI. Kiedyś może ich brakować i w nieskończoność matki będą siostrami, ciocie mamusiami, a dziadkowie wujkami. Ale może tak jest OK – nie wiem. Bardzo lubię wczytywać się w Wasze fora, ale wyczuwa się ten „dystans”. Stąd powyższe żale i spostrzeżenia.
Pozdrawiam serdecznie i łączę wyrazy szacunku!
Ps. Wzorce zachowań u właścicieli też są różne. Na wystawie widziałam rasowego wystawcę, który nie miał możliwości posprzątać po swoim rasowym pupilu załatwiającym „swoje sprawy” w wejściu na wybieg, bo nie miał woreczka!!! A ja miałam , chociaż mam tylko „psa w typie gończego”.

Wątek: Kupię Gończego »  Forum: Kupię »  Wysłany 2008-10-19, 16:44

Wiadomości: 42
Wyświetleń: 1498

Czyli o tych suczkach to mit to dobrze
A skoro w stopcę widzę box cnotliwy nos to mam rozumieć że masz coś z tą hodowlą wspólnego?
Patrzyłam na oferty sprzedarzy ale to są pieski już do odbioru ja chcę zakupić na początku 2009.
A właśnie do hodowcy można sobie od tak przyjechać i zobaczyć psy i porozmawiać czy trzeba się umawiać jakoś specjalnie wiem że głupie pytanie ale nigdy w takim miejscu nie byłam

Wątek: znowu allegro... »  Forum: Psie adopcje »  Wysłany 2008-12-19, 10:47

Wiadomości: 641
Wyświetleń: 26848

hity na gwiazdkę, juz nawet ciężko wybrać jeden lepszy od drugiego. Zrobiłem swój ranking.

1. http://allegro.pl/item508...od_choinke.html HIT
opis: ...bardzo dobry struż i przyjaciel, wychowana w towarzystwie dzieci..

2. http://allegro.pl/item500...e_j_rodowo.html

OPIS:TEGO PREZENTU DZIECI NIE ZAPOMNĄ DO KOŃCA ŻYCIA!
Tuż przed Świętami polecam najukochańszy podarek pod choinkę

3. http://allegro.pl/item500...lmieszance.html
Opis: Śliczne pieski serdecznie POLECAM dobry prezencik na Święta, można komuś niespodziankę zrobić pod choinkę x)

nie wiem gdzie to przypomina westie

4. http://allegro.pl/item506..._jak_yorki.html tytuł mówi sam za siebie, no i opis :
Psiaczki z poprzednich miotów wyglądają jak yorki,
mają długą bardzo milutką w dotyku sierść,
no i najważniejsze co odziedziczyły po tacie:)
nie zostawiają sierści w całym domu;))
Świetny prezent dla dzieciaczków i nie tylko:) pod choinkę!!

5. Od tego samego chodofcy:
cocker http://allegro.pl/item500...er_spaniel.html
i pekińczyki http://allegro.pl/item500..._pekinczyk.html

Opis: ...Możliwy dowóz. Idealny prezent pod choinkę:-)

6. http://allegro.pl/item501...szczeniaki.html
opis: ... Mogą być idealnym prezentem po choinkę dla dziecka..

7. http://allegro.pl/item501...od_choinke.html

Opis: ...Doskonale nadają się na prezent pod choinke...

8. http://allegro.pl/item508...ll_terrier.html
pies legal, no ale opis: wspaniałe psy do domu zwłaszcza dla dzieci "niańki" jak nazywają je w Anglii.Najlepszy prezent pod choinkę !

9. http://allegro.pl/item509...ki_prezent.html
Opis: NIEKTÓRE Z PIESKÓW MAJĄ SUPER OBA NIEBIESKIE OCZKA.
W TAKIM UMASZCZENIU PSIAKI PRZYPOMINAJĄ PSY Samoyed lub Alaskan Malamute
Śliczny szczeniaczek to super słodki prezent pod choinkę dla bliskiej osoby

no i jest tego wiecej... chyba wolę jednak na prezent skarpetki, gacie lub dezodorant

Wątek: Aikido, kenjutsu, Inaba sensei i inne ciekawe historie... »  Forum: AIKIDO »  Wysłany 2 Lipiec 2005, 23:21

Wiadomości: 123
Wyświetleń: 9095

...a małe pieski szczekają i szczekają... najgłośniej... ("to my jesteśmy najgroźniejsi")
..a kiedy zgłodnieją, przychodzą z podkulonym ogonem..
.żeby później znowu zacząć szczekać.
taka już jest ich natura
(..a mówią że psy to takie miłe stworzenia )

druzgocący kontrargumen ...

Wątek: Dres z psem »  Forum: ULICA »  Wysłany 2 Wrzesień 2005, 14:56

Wiadomości: 47
Wyświetleń: 3315

To ja mam kota rasy Rosyjski Niebieski i mój rusek gonił ostatnio po osiedlu pitbulla, a za moim kotem latał dres

To prawda, że niedawno weszła moda na "groźne pieski", a teraz kiedy ta moda pomału mija to wywalają psy ludzie na ulicę. To nie znaczy, że jak ktoś jednak ma pitbulla czy amstafa to chce być modny, albo jest dresem ...

Wątek: Filozofia »  Forum: Wolne tematy »  Wysłany 2008-02-26, 18:06

Wiadomości: 6
Wyświetleń: 304

No wlasnie
Poland Plants to ta firma w ktorej ja tez sie zaopatruje. Musze powiedziec ze wysylka bardzo szybko jest na miejscu. Przynajmniej moje zamowienie tak szybko przyszlo :)
PS. Do domuna razie nie wracam bo ponoc w Polsce zle sie dzieje...
Truskawki w tym roku chyba bedzie zbierac moja Mama i bedze miala czym za psami rzucac bo ktos podrzucil nam dwa male pieski :). Psy ladne ale na razie glupie ale moze jak to wszystko na tym Swiecie ... czas wyleczy.

Wątek: Skojarzenia »  Forum: Forum »  Wysłany Pią Sty 19, 2007 23:45

Wiadomości: 1151
Wyświetleń: 55627

uczucia > Coś z czym niektórzy się nie liczą > Małe pieski > Pieski > Psy > Psy obronne
Wysłany: Pią Sty 19, 2007 23:45

Wątek: Pozdrowienia z Chin »  Forum: KUNG-FU/WUSHU »  Wysłany 12 Listopad 2004, 17:20

Wiadomości: 43
Wyświetleń: 2586

Tak parę zdań tylko w uzupełnieniu Krzysia.

Gdzie byliscie zakwaterowani? Wyglada na to, ze poza treningami tez spedzaliscie duzo czasu z panem Yao. Szkola pana Yao organizowala Wasz pobyt we wszystkim (poza wycieczkami krajoznawczymi) czy musieliscie sie sami troszczyc o takie rzeczy jak zakwaterowanie czy wyzywienie?

Szkoła Zongxun Wuguan dysponuje internatem przeznaczonym dla chińskich uczniów. Warunki w nim są bardzo spartańskie. Nie chcielibyśmy tam mieszkać. Od niedawna Yao dysponuje też nowym lokalem, w którym kwateruje kilku cudzoziemców. Nas było o wiele za dużo, byśmy się tam mogli pomieścić. Dlatego mieszkaliśmy w hotelu współpracującym ze szkołą i mieszczącym się kilka minut pieszo od miejsca zajęć.
Jeśli chodzi o wyżywienie, to nie chcielibyśmy, by ktoś się o to za nas troszczył. Cała rzecz w tym by mieć swobodę i móc wybierać dowolny lokal na każdy posiłek, próbować różnych rzeczy. A koszty tego były takie, że obfita kolacja z wieloma różnorodnymi daniami (i dużo piwa) kosztowała nas mniej więcej tyle ile zestaw w McDonalds w Polsce lub mniej

Jak wyglada ta szkola w Pekinie? Ma jakies swoje obiekty, sprzet, czy to tylko grupa skupiona wokol nauczyciela i cwiczaca na podworku? Na jakiej zasadzie dziala?

Szkoła Zongxun Wuguan jest komórką działającą wewnątrz Pekińskiego Związku Wushu. Jest to jedna z nielicznych szkół, które mają prawo wydawania dyplomów kwalifikacyjnych, umozliwiających w Chinach np. zatrudnienie jako ochroniarz (chodzi o coś typu portier na bramie lub pilnowacz w supermarkecie) i uprawnień instruktorskich.
Natomiast nie ma ona jak dotąd własnego obiektu treningowego. Miejsce do treningów udostępnia park Nanguan. Szkoła dysponuje natomiast wspomnianym internatem. Tam, na podwórku znajduje się worek treningowy. W latach 90 szkola dokonała zakupu gruntu blisko centrum Pekinu, gdzie planowano wybudowanie stałej siedziby szkoły. Niestety w związku z modernizacją Pekinu przed olimpiadą dokonano zmian w planie zagospodarowania i teren został przeznaczony na wieżowce. Szkole zaproponowano grunt położony poza Pekinem (Yao z tego zrezygnował, ponieważ w ten sposób straciłby uczniów z Pekinu, ćwiczących "amatorsko") lub zwrot zapłaconej kwoty.

Jak Wam sie trenowalo? Bylo duzo osob spoza Waszej grupy na treningach? Jak wypada polski Yiquan na tle szkoly pekinskiej i innych szkol na swiecie?

Obecnie sytuacja na świecie jest taka, że coraz więcej ludzi jest zainteresowanych yiquan, ale jeszcze mało kto się na tym zna.
Natomiast w szkole pekińskiej większość przebywających tam chińskich uczniów, to tacy, którzy przyjeżdząją na intensywny kilkumiesięczny kurs, by dostać dyplom i zostać "ochroniarzami". Nielicznych stać na naukę przez 2-3 lata, by zostać instruktorami. Uczniowie z dużym stażem zwykle mają pracę w odległych częściach Pekinu lub poza nim, więc przychodzą na zajęcia rzadko. Xu Lu, który uczył się full-time jakieś 7-8 lat, teraz pracuje i ma dziewczynę i pojawia się tylko w soboty. Najwięcej zaawansowanych uczniów spotyka się w szkole, gdy akurat organizowana jest jakaś konferencja, zawody itp. Najbliższe planowane są na rok 2006 (120 rocznica urodzin Wang Xiangzhai'a) i 2007 (90 rocznica urodzin Yao Zongxuna).

Nie mieliscie problemu z bariera jezykowa? Pan Yao mowi po angielsku?

Bardzo zrozumiale mówi po chińsku

Mieliscie jakies "personalne" kontakty z ludzmi spoza srodowiska Yiquan?

Z trudem udało nam się wygospodarować czas na 2 spotkania z Tomaszem.

Robiliscie jakies zakupy?

Ja tam nie, ale niektórzy, zwlaszcza nasze dziewczęta towarzyszące. Podobno żona MarcinaB narzeka teraz, że w Polsce zakupy nie sprawiają jej tyle przyjemności.

Mieliscie jakies smieszne przygody?

Córa MarcinaB robiła za bialego misia. Marcin za późno sie zorientowal, że powinien za to brać kasę.

W Pekinie jest coraz więcej psów. Pieski zwykle są małe, w ubrankach, poprzebierana a to za motylka, a to za Świętego Mikołaja. Spotyka się psy wożone w wózkach dziecięcych.

Rysio w końcu nie zjadł psa ...

Wątek: Jaki wybrać nóż do ekstremalnej samoobrony ? »  Forum: WALKA NOŻEM, BROŃ »  Wysłany 15 Lipiec 2004, 13:28

Wiadomości: 116
Wyświetleń: 7617

Z psem nie masz szans jesli jest duzy .. wiele sie o tym na vortalu pisalo wiec nie ma co powtarzac.
Szanse mam, a nóż znacznie te szanse zwiększa.
Nie masz szans ... a noz tylko zludnie utwierdzi cie w przekonaniu ze jestes MASTAH. Czlowieku .. ja mam dwa male psy .. kanapowce .. refleska mam niezgorszy i koordynacje ruchowa tez spoko .. ale moje male pieski ratlerki sa ode mnie sybsze, zwinniejsze
i obdarzone lepszym refleksem ... ini gryza zbyt mocno .. postaw sobie zamiast nich duze i cizeskie zwierze ...
Z czlowiekiem .. a czemu chcesz mu zrobic krzywde??

Pomyślałeś zanim to napisałeś ?
Tak. I to dobrze ... ale odnies to do reszty postu. Jak kogos polamiesz .. to spoko ... moze mu sie nalezalo .. ale jesli ZABIJESZ ... sorry ale prokurator zrobi ci z dupy tatara ....

A ile lat trenujesz walke nozem .... jesli wiele to kazdy noz bedzie dla Ciebie dobry ... a moze nawet nie bedziesz potrzebowal noza .. tylko jak juz koledzy pisali poradzisz sobie olowkiem ...albo innym przedmiotem ...
A antyterroryści powinni latać z procami, po co im PM-y ?
Ne myl sytuacji neuralizacji szalenca .. uzbrojonego ... z obezwadnieniem jakiegos neptka co ci podkoczyl. A tak poza tym celem AT nie jest zabicie bandyty a jego NEUTRALIZACJA. Mozna to zrobic w inny sposon niz posylajac mu triplet w glowe.
AT jesli est w cywilu na ulicy .. i jels zna ze nalezy inerweniowac bo jakis dresiarz kopie staruszk .. podjedzie , obezwialni .. moze do dupy nakopie .. ale NIE MUSI.. zaraz zgnoic .. zna techniki troche mniej ekstremalne
A moze nasz jakas sztuke walki .. jesli tak to moze nie sie posluz a nie nozem ... jak komus zlamiesz nas , reke cokolwiek .. w razie czego prokurator bedzie na to patrzyl laskawszym okiem niz w przypadku gdy kogos zraniles nozem ... a moze nawet zabiles...
Jak mnie zaatakuje pies, to mam mu złamać nos, tak ?
NIE masz wiac tak szybko jak sie da .... to najlepsza obrona .. a jak juz sie nie da ... poszukaj na vortalu .. jest opis co robic jak cie zaatakuje agresywny pies ...

Nie rozumiem tych różnych KRETYŃSKICH odpowiedzi jakie się tu pojawiły. O co chodzi ? Czy to jest forum obłaskawiania przeciwnika ? To co radzicie, żeby nosić w celach samoobronnych ? Ołówek ? A może kawałek kiełbasy ? W razie ataku przez grożniego psa, należy mu dać mu ta kiełbaske, a jak nie pomoże, to go tym ołówkiem, tak ? A jaki ołówek będzi najlepszy ? Czy HB będzie dobry ? Bo HH pewnie będzie za twardy i można by nim uszkodzić napastnika. Niektórzy to rzeczywiście powinni zdrowo jebnąć się w głowe. Prosze mi tu ładnie wyjaśnić, dlaczego noszenie z sobą broni jest takie złe, jak to tu napisano. Jeszcze nadmienie, że do rozwiązywania ewentualnych konfliktów małego kalibru mam inne środki niż nóż, i jak na razie sobie radziłem bez większych problemów. Potrzebne mi było tylko coś na wypadek np. ataku GROŹNEGO psa, bo wątpię, czy sprzedanie mu kicka by pomogło.
A wiesz ze sa specjalne tytanowe pseudo-olowki - poprostu taki zaostrzony szpikulec - wlasie do samoobrony ???
A czemu noszenie broni jest zle .... bo MUSISZ umiec se nia posluzyc .. nawet super duper mega noz RAMBO nie pomoze ci jesli nie umiesz go uzyc ... a jesli juz jestes mastah od noza ... to wystarczy ci Victornox ... a poza tym jak jestes MASTAH .. to nie wdasz sie w sytuacje gdzie bedzesz musial noza uzyc ... moze zamiast ego uciekniesz ... BO TAK JEST ROZSADNIEJ.... ...