Znaleziono 228 rezultatów dla zapytania: pies rasy

Wątek: OFF Topic »  Forum: OFF Topic »  Wysłany 2 kwi 2009, o 16:52

Wiadomości: 140
Wyświetleń: 978

Cytat:

Był grudzień, dzień chłodny i śnieżny. Bezdomny piesek nie miał gdzie się ukryć przed zimnem. Położył się przed drzwiami domu. Nagle drzwi otworzyła starsza pani, która go przygarnęła. Ogrzał się przy kominku. Piszczał z głodu. Kobieta z wielką litością dała mu kiełbaskę. Pies juz wiedział, że może jej zaufać. Posłusznie wskoczył do wanny, żeby go wykąpała. Po kąpieli okazało się, że jest rasy jack russell terrier i nadała mu imię Dropsik. ^^

Oczywiście to streszczenie mojego wypracowania.
Narrator I-osobowy (pies)
Napisałam to w ostatnich minutach (ok. 10 min) (Tak się rozpisałam, że mi tylko ostatnia linijka wolna została )
Zrobiłam pewnie kilka błędów językowych... I powtórzenia się wkradły...

Wracając do całego testu, zawiodłam się, że nie było środków artystycznych! ;<



Haha Dała mu kiełbaskę z litośći ^^ a narratorem mówisz, że był pies, chociaż to o nim mowa i narrator mówi o trzeciej osobie, więc to niemożliwe

 » 

Wątek: Zaix vs Goodboy »  Forum: Czat-room »  Wysłany 14.02.2007 16:44

Wiadomości: 111
Wyświetleń: 14802

Cytat:

Skoro są to psy, które mogą stać się bestiami to nie można ich sprzedawać od tak sobie komu popadnie.

Cytat:

Nie obwiniałbym też wszystkich właścicieli - jeśli kupili takiego psa w zerowej świaodmości co do zagrożenia jakie mogą pwoodować to też nie można ich winić,

Cytat:

że potem z małego pieska niebezpieczny pies wyrośnie.

Cytat:

Z tego co napisałeś posiadania jakiegokolwiek psa wymaga sepcjalistycznej wiedzy, zatem moim zdaniem powinno to być jakoś uregulowane i ukrócone tak, aby nie każdy chętny mógł mieć psa,

Cytat:

tym bardziej takiego psa o jakim tu mowa.

Cytat:

Wykaz ras psów uznawanych za agresywne obejmuje następujące rasy psów:

1) amerykański pit bull terrier;
2) pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin);
3) buldog amerykanski;
4) dog argentyński;
5) pies kanaryjski (Perro de Presa Canario);
6) tosa inu;
7) rottweiler;
8 ) akbash dog;
9) anatolian karabash;
10) moskiewski stróżujacy;
11) owczarek kaukaski.

Wątek: Nowy Chapter - komentarze »  Forum: Gantz »  Wysłany 06-11-08, 21:04

Wiadomości: 824
Wyświetleń: 42886

jaro napisał/-a:

Lepiej dać 100 strażników i obwarować teren drutem kolczasty pod napięciem, a i przy okazji dać tabliczki typu "Zakaz wchodzenia!"? To jak mięso dla wygłodniałego zwierza. Zaraz by się znalazł sporo amatorów odkrycia tajemnic, które kryje fabryka. Gdy wygląda tak, jak wygląda, nie wzbudza zainteresowania i pies z kulawą nogą do niej nie zajrzy.


No tak, kiedy mowa o tysiącach gantzerów, zapewne kilkukrotnie tylu wampirach uganiających się za gantzerami, albo bzdurach jak kilka rocznie powiązanych z tym urządzeniem NIEWYJAŚNIONYCH KATASTROF POŁĄCZONYCH Z HEKATOMBĄ LUDNOŚCI W RÓŻNYCH CZĘŚCIACH GLOBU, to faktycznie, amatorzy tajemnic stanowią ostatnią rzecz jakiej można się spodziewać, neee~ wystarczy wsadzić laboratorium w nieciekawą architektonicznie fakbrykę i rżnąć głupa, która to błyskotliwa strategia już poskutkowała tym, że pierwszy lepszy pismak rasy mongoloidalnej, który chciałby do niej wleźć, po prostu...

...o niebiosa...

...wlazł.
:o

Daje się poznać geniuszy.

Wątek: Wydarzenia lokalne »  Forum: Wydarzenia lokalne »  Wysłany 29 mar 2008, o 19:58

Wiadomości: 45
Wyświetleń: 2055

Nie wierzę w to, żeby jakikolwiek pies bez powodu rzucił się do szyi człowiekowi. Moim zdaniem musiał być w jakiś sposób zaczepiany. Nawet psy typowo obronne w takiej sytuacji dają szereg znaków ostrzegawczych (oczywiście jak nie są na posesji którą strzegą- chociaż i tam to się zdarza). Chyba, że interpretacja dania głosu i pokazania zębów przez czworonoga jest interpretowana jako "zobacz, uśmiecham się do Ciebie, pogłaszcz mnie"
Moim skromnym zdaniem pies jest tylko zdolny do takiego zachowania, jak jest w sytuacji zagrożenia.
Poza tym, tak jak napisał Joker340 są rasy, które prędzej zaliżą człowieka na śmierć, niż zrobią krzywdę. Tylko niektóre rasy rzucają się od razu do karku, reszta może złapać za rękę czy za nogawkę. Stąd nie wiem czy trafny mój wniosek, że Pani się najprawdopodoniej nad psiakiem nachylała.
Nie było mnie przy tym wydarzeniu i wypowiadam się na podstawie opinii z forum.

Popieram opinię Jokera340,że profilaktycznie należy się zaszczepić.

BTW

Cytat:

Obie rasy są mało znane w Polsce a szczególnie ich charakter, po za tym najlepiej jak idę ze Swoimi Malamutami to słysze tylko "ooo mamo zobacz jaki fajny husky" lub "nie ruszaj bo jeszcze Cię pogryzie" najpierw radze poczytać a później zabierać głos.


Mój kolega trzyma pięknego owczarka podhalańskiego. Kiedy szedł z nim po mieście, do weterynarza ludzie krzyczeli:
"oo zobaczcie jaki piękny Goldenek"
Dla wyjaśnienia dodam, że szedł z dorosłym pieskiem (bo szczeniaka faktycznie osoba, nie mająca pojęcia, może pomylić)

Wątek: TYTUS I PUDEL!! RAZEM SZCZĘŚLIWE!!! »  Forum: Znaleźliśmy dom »  Wysłany Czw Cze 14, 2007 16:40

Wiadomości: 108
Wyświetleń: 6740

Przypuszcza się, że przodkami pudli były psy wywodzące się z psów pasterskich i myśliwskich.

Najstarsze wizerunki pudli pochodzą z XV wieku, z terenów dzisiejszych Niemiec i Hiszpanii. Pudle zostały rozpowszechnione na dworze Ludwika XV, gdzie były oznaką splendoru. Ówczesne zamieszanie wojenne, a także kontakty handlowe i dyplomatyczne, przyczyniły się do rozpowszechnienia i popularyzacji pudli w Europie zachodniej. Pudle od początku występowały jako uformowana rasa w trzech odmianach wielkości.

Po pierwszej wojnie światowej populacja pudli w Polsce była nieliczna.[potrzebne źródło] We wrześniu 1948 roku zorganizowano I Ogólnopolską Wystawę Psów Rasowych we Wrocławiu, w której uczestniczyły dwa duże pudle, czarny i biały. W 1954 roku powstała w Warszawie sekcja pudla i chow-chowa, a 20 listopada 1960 roku został zorganizowany pierwszy przegląd tej rasy, w którym udział wzięło 40 pudli, w tym 20 dużych, 16 średnich i 4 miniaturowe.

Pudel to aktywny, przyjacielski, żywy, wręcz ciekawski pies, potrzebujący ciągłego kontaktu z człowiekiem. Niesamowicie oddany i wdzięczny

Wątek: Profile na forum »  Forum: Wolna Amerykanka »  Wysłany 2006-01-04, 19:56

Wiadomości: 5066
Wyświetleń: 322329

'Mistrz i Malgorzata' to uber ksiazka.
Koty to uber zwierzeta. Juz niedlugo pojawi sie u mnie w domu nowy kociak rasy maine coon. ^^
A zle zwierze to moj pies, ktory notorycznie sika mi na lozko. Podlec
@Axel: nie zapominajmy o 'Alice in chains'
IMHO jeden z najlepszych avatarow ma Zonk i osmielilem sie ukrasc go i uzywam go jako ava na forum mojej szkoly. Wybacz

Wątek: Rozchodzę się z facetem z powodu kota »  Forum: O wszystkim »  Wysłany 19.06.2007 15:56

Wiadomości: 180
Wyświetleń: 15106

Do tego nie trzeba klapsow. Juz samo wprowadzenia pewnych zasad w domu pokaze zwierzakowi jego miejsce. Oczywiscie w przypadku kota jest to troszke trudniejsze niz np w przypadku psow. U psa o wiele lepszy od klapsa jest np klikier. Z jego pomoca mozna naprawde pieknie wyszkolic psa. Poza tym pozostaja inne metody jak np smycz/tasma treningowa, ktora puszczasz swobodnie po ziemi i pozwalasz psu odchodzic na 5 czy 10 metrow i kiedy pies odchodzi dalej to trzeba ja przydeptac i go zatrzymac. Jest naprawde wiele metod, ktore sie doskonale sprawdzaja w ukladaniu psa, a nie maja nic wspolnego z typowa przemoca fizyczna. Jednak i tak nagradzenie jest glownym dzialajacym aspektem kazdego treningu i powinno byc jego podstawa. Do tego zwykle doklada sie kilka zmian naszych zachowan wzgledem psa : jemy pierwsi, nie glaskamy od razu po powrocie do domu, to my przechodzimy pierwsi przez drzwi i waskie przejescia, prowadzac psa na smyczy nie pozwalamy mu nas wyprzedzac ani isc rowno ale odrobinke w tyle, w domu mamy prawo usiasc wszedzie lacznie z miejscem na ktorym odpoczywa pies, natomiast my mamy jakies miejsce np fotel w ktorym sobie czytamy ksiazke, do ktorego pies nie ma zadnego prawa - takie proste dzialanie wlasciciela daje psu wystarczajaca ilosc informacji, zeby sam chcial sie wlascicielowi podporzadkowac. Problem wlasnie polega na tym, ze dajemy zwierzakowi zbyt wiele sprzecznych informacji i co gorsze dajemy mu wiele sygnalow, ktore daja mu do zrozumienia, ze on tu rzadzi. Z kotami jest troszke trudniej oczywiscie, gdyz koty zyja w troszke innym swiecie. Jak to mowia pies mysli "czlowiek mnie karmi, dba o mnie, wiec musi byc Bogiem" a kot mysli "czlowiek mnie karmi, dba o mnie, chyba jestem Bogiem". Jednak mysle ze klikier bylby tu pomocny, a takze uczenie kota gdzie moze wskakiwac a gdzie nie i takie ograniczenie pokaze mu kto w domu rzadzi. Polecalbym tez rasy ktore latwiej sie ucza min koty rasy devon rex, tonkijskie, burmanskie, birmanskie, syjamy, orientalne.

Wątek: Zwierzątka »  Forum: O wszystkim »  Wysłany 08.12.2008 19:02

Wiadomości: 977
Wyświetleń: 60112

Troche zmienie klimat.

A co myslicie o tezie, ze pies jest/staje sie podobny do wlasciciela i na odwrot? I jeszcze jedno: na jakiej zasadzie dobieramy sobie rasy dla siebie?

Wątek: Diefenbaker »  Forum: Due South »  Wysłany Pon Sie 22, 2005 8:39 am

Wiadomości: 9
Wyświetleń: 2750

Diefa grał pies rasy Husky (chyba tak to sie pisze?). Oczywiście w filmie grał jako wilk . A tak jako ciekawostke, to w pierwszych dwóch sezonach grał inny pies, niż w dwóch ostatnich . Informacja za William and Elyse's due South Page.

Wątek: znowu psy »  Forum: Miechowice - forum mieszkańców »  Wysłany 14 09 2007, Piątek, 13:15

Wiadomości: 58
Wyświetleń: 6489

Ten Pan czy Pani z psem rasy York ma zupełna rację. Pies załatwia się w domu więc po co podatek? Powinni wprowadzić podatek od długosci batona jaki pies umie wyprodukować. Skoro tyle lat psy załatwiały sie gdzie popadło i właścicielom to nie przeszkadzało to podejrzewam że predzej by sie je nauczyło załatwiać tak jak wspomnianego York'a do kuwety niz ich właścicieli zobowiazać do sprzątania psich odchodów, no chyba ze mina ze trzy pokolenia...

Wątek: Nasi pupile »  Forum: Wolna Amerykanka »  Wysłany 2005-06-13, 11:02

Wiadomości: 619
Wyświetleń: 44857

Fajny psiak :)

M?j staruszek pies, czyli jamnior rodzinny, prowadzi natomiast diet? bardzo wyszukan? - nie jada ?adnych owoc?w i psiego ?arcia, a jedynie gotowane mi?so i chrupi?ce herbatniki. No i chleb z mas?em i ???tym serem, ale to jest jego "nagroda za dobre zachowanie" ;)

I mam marzenie - gdy ju? si? osiedl? w miare na sta?e w jakim? miejscu (czyli nie b?d? si? wyprowadza? z jakiego? mieszkania po kilku miesi?cach), to sprawi? sobie pieska rasy basset :)

Wątek: Mam żonę... »  Forum: Strych »  Wysłany Sro Kwi 06, 2005 3:14 pm

Wiadomości: 28
Wyświetleń: 1466

Ja chciałbym mieć psa, ale jakiegoś takiego fajnego... Moje koleżanki z bloku mają psa z rasy DOG NIEMIECKI i ten pies jest postrachem mieszkańców... hehe jego wysokość to tak ok. 1,5 m, mówię wam... prawdziwe bydle.

Wątek: Nasze własne zwierzęta »  Forum: Hyde Park »  Wysłany 13-03-08, 15:00

Wiadomości: 171
Wyświetleń: 8323

Kejmur napisał/-a:

a) Czy obecnie lub kiedyś posiadaliście jakieś zwierzęta u siebie ? Jak się nimi opiekujecie, wrażenia z nimi związane. I oczywiście jak się wabią :P. Prosiłbym o posty bardziej rozbudowane niż "Mam fajnego królika i zwie się Stefan" :P.
b) Macie jakąś szczególnie ulubioną grupę zwierząt hodowlanych ?
c) Ogólnie jakieś niezwykłe historie np. związane z odnalezieniem jakiegoś zwierzęcia na wolności i zaopiekowanie się nim, itp.
d) Co sądzicie o zwierzętach egzotycznych w domu ? I czy kiedyś mieliście z takimi do czynienia ?
e) Temat praktycznie bez rozstrzygnięcia - wolicie mieć psa czy kota ? Które jest według was lepsze ? :D



a) Mam: Psa Atalantę, Mysz Sasori xD, Żółwia Deidarę, Duuuuuuzio rybek<bezimiennych>, kilka raków i to by było na tyle

b)Tiaa, psy rasy boxer.

c)Ojej takich historii mialam multum. Ale opowiem tylko jedną, tą która mi weszła głęboko w pamięć: Miałam 6-7 lat kiedy zobaczyłam takiego ślicznego burka, który się włóczył po okolicy. Pobiegłam do domu i poprosiłam mamę aby poszła do sklepu i kupiła karmę dla niego. Jak moja mama wróciła nasypałam trochę karmy do foremki <taka zabawkowa, do robienia babek z piasku :D> a do drugiej nalałam wody i mu zaniosłam na dwór. Piesek wszystko zjadł i do końca dnia się nim zajmowałam. Tak też było przez cały tydzień, w międzyczasie którego moja mama wywiesiła ogłoszenia na temat burka. Pewnego dnia gdy jak zwykle wyszłam na dwór nakarmić pieska zobaczyłam jak jest po drugiej stronie ulicy. Nieszczęśliwie szedł tamtędy jakiś właściciel ze swoim pudlem. Piesek podszedł do pudelka a właściciel wziął zamach i kopnął mojego burka na ulicę. Jeszcze bardziej nieszczęśliwe było to że akurak jechało auto. Noi stało się pies uniknął przejechania ale bardzo mocno dostało mu się w głowę z maski samochodu. Burek poważnie ranny podszedł do mnie i zdechł na moich kolanach ;( ;(.

d.Nic nie sadzę bo takowych jeszcze nie miałam<noo, poza rybkami xD>

e.Definitywnie PSY GÓRĄ! chociaż koty też są ok xD

Wątek: Zdjęcia »  Forum: Zdjęcia »  Wysłany w 11 Paź 2008 19:12

Wiadomości: 32
Wyświetleń: 324

KORA- JEDYNY TAKI PRZYJACIEL

Naszym największym przyjacielem jest Kora- piękna, trzyletnia sunia rasy owczarek niemiecki. Urodziła się 24 grudnia, w Górach Świętokrzyskich. Jej matką jest urocza Czuma , a ojcem- budzący respekt Max. Wiecznie zadowolony i roześmiany pysk naszej psiej przyjaciółki zdobią duże, sterczące zabawnie uszy oraz długi, zwieszony na bok język, a jej tułów- ogromne łapy i bez końca merdający ogon! Kora jest krótkowłosa i pięknie umaszczona. Jej gęste, błyszczące futro mieni się odcieniami brązu, beżu i czerni. To, co najbardziej w niej kochamy to wierne, pełne miłości spojrzenie, które sprawia, że nie sposób jej nie pogłaskać! Kora, jak każdy owczarek kocha biegać i potrzebuje różnych zajęć, takich jak na przykład szukanie ukrytych przedmiotów. Uwielbia też aportowanie (szczególnie patyków większych od siebie), pływanie latem w jeziorze, hasanie po lesie. Jest wówczas niezwykle żywiołowa i aktywna. Kora cechuje się nie tylko siłą, ale również mądrością o czym świadczy fakt, że zna sporo komend, m.in. daj głos, pokaż jaka jesteś wierna, smutas, piątka, cześć, zostaw, szukaj...Uczy się też czołgaj, zdechł pies, kółeczko...Jest, także psem wykazującym niezwykłą cierpliwość- widać, to zwłaszcza podczas zabaw ze świnką morską lub chomikiem. Bardzo zabawnie jest obserwować, jak z wielką delikatnością obwą[TFU!] zwierzątka, marszcząc przy tym śmiesznie swój lśniący, duży nos! Inną zaletą naszej suni jest również wielki zapał, jaki wykazuje w czasie wspólnych ćwiczeń. Wielką satysfakcje i przyjemność daje chwila, gdy Kora płynnie wykonuje wydane przez nas polecenia! Kora, niestety tak jak każdy, posiada również wady. Do największej z nich zaliczamy chęć dominacji jaką przejawia podczas wspólnych spacerów. Głównym tego objawem jest ciągnięcie na smyczy. Puszczona jednak wolno, zachowuje się grzecznie i wraca na komendę. Kora jest najwspanialszym przyjacielem, jaki może istnieć! Wystarczy tylko spojrzeć w jej pełne miłości ślepia, by cały zły humor prysnął! Kochamy Korę i nie wyobrażamy sobie be niej życia!!!!

Bieganie, szaleństwo, gonitwa, aportowanie, skakanie, płyawanie- to jej żywioł!

Cała Kora:)

Nasz kochana i niezastąpiona:)

taka mała fotoobróbka:) Kora w czerwonej chusteczce:)

Wątek: Zdjęcia naszych zwierzaków ;p »  Forum: Zdjęcia »  Wysłany Sob Sie 27, 2005 2:07 pm

Wiadomości: 307
Wyświetleń: 19983

Musze was zmartwić -psy z rasy, z której pochodzi ta zabawka s łużyła dawniej do ZAGRYZANIA DZIKÓW. Ma taki zacisk szczęk, że niekiedy boję się z nia bawić...
Ta zabawka to pies mysliwski, który cały dzień biega, szczeka, gryzie, tarmosi wszystko co żywe
Mówiłam, że wygląd zwodzi, zabawką nie jest!!!
może dam wam jakis dowód(-: Zdjęcia robione w lesie -las to jej zywioł

Wątek: Chyba spotkałem geja »  Forum: O wszystkim »  Wysłany 05.07.2008 10:18

Wiadomości: 64
Wyświetleń: 2643

No nie sadze, ze to kwestia rasy, choc napewno jej (tej rasy) szczegolnie wrazliwy nos, odgrywa tutaj wazna role w calej tej historii. .

Dodam tylko tyle, ze moglem gapic sie na chlopak hetero i wrecz sie slinic, a moj pies w ogole nie reagowal

Wątek: Opieka (Ch) »  Forum: Opieka (Ch) »  Wysłany w 23 Lut 2008 11:22

Wiadomości: 17
Wyświetleń: 214

Dmuchanie to nie najlepszy sposób oswajania chomików. Wraz z powietrzem z Twoich płuc na chomiczka przenoszone są drobnoustroje. Poza tym chomik to nie pies, którego przez karanie uda się wyszkolić (czego zresztą u psów nie da się zrobić...).
Wypróbuj korale z działu ''Zrób to sam''.
Jakiej rasy jest Twój chomik?

Wątek: Ankiety Ogólne »  Forum: Ankiety Ogólne »  Wysłany w 03 Sty 2009 15:42

Wiadomości: 76
Wyświetleń: 1906

Cytat:

ja jestem zrażona do husky,
moja koleżanka miała, złe doświadczenia mam z nimi..



Ciężko 'zwalać' winę na psa, jeśli właściciel nie zapewnił mu odpowiednich dla tej rasy warunków i porządnego, konsekwentnego wychowania. Nie mówiąc już o tym, że pies powinien być z dobrej hodowli.

Wątek: Stare Miechowice - Zaginął piesek - nagroda 10000zł »  Forum: Miechowice - forum mieszkańców »  Wysłany 03 08 2008, Niedziela, 12:33

Wiadomości: 4
Wyświetleń: 742

Zaginął pies rasy Yarkshire, barwa srebrno błękitna, obecnie bardzo krótko obcięty.

Nagroda dla znalazcy - 10000zł

Kontakt z właścicielem:
tel. 792 601 688
tel. 511 083 880

Wątek: Ogólne »  Forum: Ogólne »  Wysłany 28 sierpnia 2008, o 22:40

Wiadomości: 63
Wyświetleń: 8477

Mam jednak inne spojrzenie na te sprawy. Może zacznijmy od tego, że problem tak naprawdę nie istnieje lub jest marginalny. Zagryzienia to 2-3 przypadki rocznie. Psów w Polsce mamy ok. 8 milionów. Prawdopodobieństwo, że zagryzie Cię pies jest mniejsze niż śmierć w wypadku samochodowym lub wygranie w totolotka po wysłaniu 5 losów. Problem też nie leży w bojowości ras czy rodowodów, tylko warunkach w jakich są trzymane - najczęściej gryzą psy kojcowe lub łańcuchowe (tak było i w tym przypadku).
Piszesz, że posiadanie psa powinno być przywilejem z czym nie mogę się zgodzić. To cofnięcie się do czasów komuny Raczej złe wzorce Trzeba społeczeństwo nauczyć odpowiedzialności, również za psy. Jeśli mój pies kogoś zagryzie idę do więzienia na kilkanaście lat i płacę naprawdę wysokie odszkodowanie. Tak dzisiaj nie jest.
Jak już wspominałem jestem przeciwny obowiązkowym testom, kursom, certyfikatom, zwolnieniom, nakazom, itp. Niby dlaczego ja, porządny obywatel z wiedzą o psach mam płacić za kursy i być uzależnionym od decyzji urzędnika? Już oczami wyobraźni widzę jak uczą na kursie metod dominacji psa To trochę przypomina sytuację sprzed kilku miesięcy, gdy jacyś zwyrodnialcy katowali dzieci i rząd PO miał pomysł wprowadzenia zakazu klapsa... jakby w każdej rodzinnie znęcano się nad dziećmi. To było obraźliwe chyba dla większości rodziców. Niech urzędnicy zajmą się tymi co zabijają i wprowadzą karę śmierci, a normalne rodziny zostawią w spokoju. Tak samo w przypadku psów, trzeba karać patologię i łamanie prawa, normalnych właścicieli zostawić w spokoju. My niczemu nie zawiniliśmy. Nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej.
Jeszcze co do kastracji agresywnych psów. Jestem przeciwny. Wszystko zależy od tego co ten agresywny pies ma robić i jak właściciel będzie jego agresję wykorzystywał. Agresywny pies w odpowiednich rękach jest przydatny, co widać chociażby na tym filmie sprzed tygodnia: http://pl.youtube.com/watch?v=9yWHr67DPng Są rasy, które właśnie taka hodowla na łagodność systematycznie niszczy.

Wątek: Przedstaw się »  Forum: Przedstaw się »  Wysłany w 04 Lut 2008 18:52

Wiadomości: 1
Wyświetleń: 63

Cześć. Jestem Ola. Kocham koszatniczki Mam jedna-Eynę. Jestem na etapie "maltretowania" mamy o druga kosię Inne zwierzęta, które lubię to psy i konie Mam dwa pieski "rasy pies" Sabę i Sonię. Od roku jestem zarejestrowana również na Degu Serwis jako olunia, więc myślę, że niektóre osoby z tego forum też mnie kojarzą

Pozdrawiam

Wątek: Zwierzątka »  Forum: O wszystkim »  Wysłany 04.12.2008 23:56

Wiadomości: 977
Wyświetleń: 60112

No natura owczarka i natura molosa ... ich sposob i szybkosc w lapaniu tego czego sie od nich oczekuje itd. Ja w sumie jestem z tej szkoly psiarzy, ktora uwaza, ze pies i czlowiek musza byc ze soba zgrani i to naprawde dobrze. Sam mialem pieknego psa, kochalem go strasznie, ale natura tej rasy i moja natura zupelnie do siebie nie pasowaly. Jakos trudno mi sobie wyobrazic osobe do ktorej pasuje i DN i ON.

Wątek: Opieka (Sz) »  Forum: Opieka (Sz) »  Wysłany w 16 Sty 2008 16:46

Wiadomości: 82
Wyświetleń: 532

Wydaje mi sie ze nie bedzie mozliwe nie wpuszczanie pieska do pokoju w ktorym stoi klatka. Psa innej rasy tez nie moge bo jestem alergiczka a z malych psow nie uczulaja tylko yorkshire rerriery i shih tzu. Moze bedzie to shih tzu, ale wydaje mi sie, ze raczej york.

Wątek: Zwierzątka »  Forum: O wszystkim »  Wysłany 12.03.2007 16:29

Wiadomości: 977
Wyświetleń: 60112

heriona - z czymś mi się kojarzy, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć kiedy, z kim i w jakich okolicznościach .. no i co się działo

jeśli chodzi o zwierzaki w domku:
Pies - suczka (owczarek)
5 (słownie pięć) Kotów
koło30 rybek

ja chce miec szczurka! węża, i takiego słodkiego pomarszcznego psa (nigdy nie pamiętam nazwy rasy)

Wątek: skradziono jamnika szorskiego miniaturowego »  Forum: Zaginione psy i sunie - Warszawa i okolice »  Wysłany Sro Paź 17, 2007 13:10

Wiadomości: 1
Wyświetleń: 373

16 października przy rondzie Wiatraczna skradziono mi psa rasy jamnik szorstkowłosy miniaturowy maści dziczej. W uchu ma tatuaż 035W. Pies ma 7 lat, ale wygląda jak szczeniak.
Za jakiekolwiek informacje na temat psa będę bardzo wdzięczna. Za odnalezienie będzie wysoka nagroda.

o0693 396 466, (22) 813 29 18

Wątek: Agilitowcy Z Piły (AZP) »  Forum: Gdzie można poskakać??? »  Wysłany Pon 14:02, 09 Lut 2009

Wiadomości: 21
Wyświetleń: 210

Jesteśmy jedyną grupą agilitową w Pile. Piła to mała miejscowość. Sto kilometrów na północ od Poznania. Ok. Sto kilometrów na zachód od Bydgoszczy. Choć mamy mało lat, zachęcamy was gorąco do przychodzenia na nasze treningi! Oferujemy nieprofesjonalne treningi. Treningi są oczywiście darmowe. Nasze filmiki możecie ujrzeć na serwisie YouTube.pl na kanale użytkownika FifiAzp. Mamy narazie mało przeszkód, ale dokupujemy ciągle hopki. Nasze przeszkody są w większości
domowej roboty. Oto nasza strona: http://agility-azp.pl.tl

Fifi. Jest psem rasy Cocker Spaniel Angielski. Najbardziej zwariowana i wesoła psina. Jest pierwszą mistrzynią podwórka. Zawsze pociesza i rozbawia. Zrobi wszystko dla całkiem malutkiego, lub zupełnie ogromnego kamyka. Rozbrykana i pełna pozytywnej energii. Zawsze chce się bawić i jest zawsze gotowa na agility, tak jak Pusiu. Brak osiągnięć. W bliższej przyszłości chcemy się wybrać na zawody JUMPING OPEN. Mała jest dość płochliwym stworzeniem w domu, ale na dworze to prawdziwy diabeł.

Puszek. Jest psem rasy Pudel Toy. Mały, wesoły swoim usposobieniem rozbawi wszystkich.
Dla swoich czekoladek zrobi wszystko, a za "piszczuchem" pobiegnie wszedzie. Troche się boi nieznajomych mu ludzi,ale szybko się do nich przezwyczaja. W agility stał się moim małym mistrzem
(tak jak Fifi) . Czasami jest rozbrykany, wesoły, lubi się bawić, energii też nie ma za mało. W przyszlości chciałabym, żeby został mistrzem. Również jak FIFI na dworze jest malym diabłem

Nuka. Cocker Spaniel angielski. Początkująca. Ma za sobą dopiero kilka treningów. Zawsze musi wszystko obwąchać i poznawać. Lubi kamienie oraz białe dropsy dla psów. Przyjazna cockerka.

Bari. Sznaucer. Dopiero zaczyna swoją agilitową przygodę. Jest kochanym psiakiem. Kocha swoją panią i szybko się przezwyczaja do nowego otoczenia.

Montana. Jest to pies rasy seter irlandzki. Bierzemy ja na treningi od sasiadow. Jest kochanym psem. Slucha sie i zawsze jest skora do zabawy. Lubi kamienie tak jak Fifi i Nuka. W agility dopiero sie szkoli, ale bedzie z niej talent.

Treningi odbywają się raz w tygodniu, w sobotę. Staramy się nowym wpoić wiedzę do głowy. Uczymy min. skakać bez smyczy, wykonywać przody, zmiany i inne. Na tym forum chcemy przede wszystkim zyskać nową, świeżą wiedzę. Treningi prowadzę ja, pomaga mi Alicja i Puszek. Ogólnie dojdą jeszcze około dwa psy: Kabi (owczarek niemiecki) oraz druga Nuka (kundelek).

Szykuje się wspaniała zabawa w Pile ! Na Walentynki AZP planuje mini zawody ! Oczywiście cel to świetna zabawa ! Zapraszamy wszystkich przyszłych agilitowców na nasz tor, jeśli też chcecie zacząć u nas swoją przygodę ! ;>

To by było na tyle. Jeśli chcecie się jeszcze czegoś dowiedzieć to piszcie.

Wątek: Aussie czy Border ? »  Forum: Rasy psów »  Wysłany Czw 11:12, 12 Lut 2009

Wiadomości: 34
Wyświetleń: 531

Ja też sie zastanawiałam i mam bordera
Nie żałuję, a raczej się cieszę
Ale mi odpowiada mój 'świrnięty' pies z całym zapleczem wad i zalet

Tośka dobrze radzi - najlepiej jak poznasz obie rasy, bo tak to niby nadają się obie, obie mają predyspozycje, ale różni je takie 'coś' i teraz tylko od Ciebie zalezy, którego potworka wolisz

Wątek: Petycja: Allegro Rasowy= Rodowodowy »  Forum: Adopcje i nasze Akcje »  Wysłany Wto 19 Lut, 2008 10:50

Cytat:

Dla mnie u psów bardzo ważny jest rodowód
Wtedy mam gwarancję na pewne cech użytkowe tej rasy
Uważam, że psy to zwierzęta użytkowe
maja swoje zadania i one to lubią
pies lubi pracę


oki u psów przemawia do mnie ten argument

wrócmy jednak do kotów
jak to się ma do kotów ?

wiem ze nigdy nie kupię kota który ma długi włos

Wątek: Wydarzenia lokalne »  Forum: Wydarzenia lokalne »  Wysłany 8 sie 2008, o 11:48

Wiadomości: 41
Wyświetleń: 2010

pół biedy jak idą ludzie ze zwykłymi psami ale co powiecie jak idzie łepek co ma 17 lat typowy dresik z psem rasy niebezpiecznej i bez kagańca i smyczy jest pies. ? wg mnie na takie psiska to powinny być odpowiednie pozwolenia i właściciel powinien przejść jakieś testy u psychologa czy może mieć takie kundla. bo najczęściej jest tak że młodzież kupuje takie psy do lansu i obrony tylko ze jak pies atakuje niewinnych ludzi??

Wątek: Wydarzenia lokalne »  Forum: Wydarzenia lokalne »  Wysłany 8 sie 2008, o 17:20

Wiadomości: 41
Wyświetleń: 2010

Nie tylko Twoim zdaniem,ale przepisy wymagają zezwolenia na chodowlę psa rasy niebezpiecznej i mówią że w miejscach ogólnodostępnych taki pies ma mieć smycz i kaganiec.
Grzegorz
PS.
Przepisy są dostępne na naszym forum tutaj:
http://www.forum.swidnik.net/viewtopic.php?f=16&t=1268

Wątek: Coś o sobie »  Forum: Offtopic »  Wysłany Piątek, 8 Czerwiec 2007, 17:44

Wiadomości: 187
Wyświetleń: 8302

Imi? : Olo
Wiek : 12
Zainteresowania : Informatyka
Najlepszy program : Pivot i Delphi
Srednia : 4,9 ?
Klasa : V a
Ulubione jedzenie : Pizza
Zwierzeta : ?o?w stepowy ( Jack ) ,pies rasy Husky ( Buggy )
S?ucham muzyki : Reggae i Ska
Ulubiony typ gier : RPG i MMORPG
Numer w dzienniku : 18 :p

To chyba tyle ;p

Wątek: Zwierzaki! »  Forum: Offtopic »  Wysłany Czwartek, 5 Marzec 2009, 06:05

Wiadomości: 43
Wyświetleń: 721

A łoto i me male zuu

Jaszczurka rasy gekon
wabi się Gary

Żółw Turek
nie wiem jaka rasa xD ten zwykly chodzący po ziemi

Pies rasy West Aynhald White Terrier
Wabi się albin a oto zdięcie : Cholera nie znalazlem ale jezcze poszukam

Pies rasy Shit Tzu
Wabi się Sunia : @up

Rybki bojowce xD
bez nazw

Wątek: Rasy psów a ewolucja »  Forum: Paleontologia teoretyczna »  Wysłany 2006-09-05, 04:37

Wiadomości: 16
Wyświetleń: 6799

ok, a co w koncu z tymi mutacjami. Ogolnie wiadimo ze pies i wilk to ten sam gatunek (z punktu widzenia genetyki) ale roznice miedzy rasami psow sa ogromne. Czy bylu konieczne do tego mutacje aby powstalo tak duze zroznicowanie?
Trochę się pogubiłem - w czym właściwie problem? Teoria ewolucji w Darwinowskiej wersji w ogóle nie uwzględniała mutacji (genetyka zaczęła się na dobre pół wieku później), a głównie skupiała się na mechanizmie przekształceń - doborze. Oczywiście w przypadku psów jest to dobór sztuczny, ale mechanizm jest analogiczny jak w przypadku doboru naturalnego (tyle, że czynnikiem selekcyjnym są preferencje hodowcy, a nie presja warunków środowiska). Ale psy ilustrują świetnie: a) radiację (z wilka uzyskano bardzo różne rasy), b) szybkośc działania doboru (znacznie wyższe tempo zmian morfologicznych niż to potrzebne do wyjaśnienia przemian w zapisie kopalnym), c) skalę zmian mozliwych do osiągnięcia w krótkim czasie (obalając różne argumenty kreacjonistów oparte na rozumowaniu typu: "jak małe jest prawdopodobieństwo, że wszytkie nogi jamnika ulegną skróceniu w porównaniu z wilczymi w krótkim czasie, a jamnik z krótszymi tylko przednimi nogami będzie niefunkcjonalnym potworkiem i nie miałby szans doczekania kolejnej mutacji).
W przypadku ewolucji dzikich gatunków też nie ma prostej korelacji różnic morfologicznych z izolacją rozrodczą. Są zarówno gatunki silnie zróżnicowane a krzyżujące się (nawet lew z tygrysem daje mieszańce), a z drugiej strony są gatunki bliźniacze izolowane genetycznie. W praktyce izolacja rozrodcza następuje w miarę gromadzenia się "niekompatybliności" w genomie, co u psów jeszcze nie zdążyło zajśc. Ale wiele psów jest odizolowanych praktycznie - pekińczyk nie pokryje suki rotweilera. Do niedawna wiele było też izolowanych geograficznie.
W każdym razie specjacja jest procesem stopniowym i zgodnie z teorią izolacja rozrodcza pojawia się stopniowo (np. w przyrodzie osobniki róznych podgatunków czy ras mogą unikac krzyżowania się lub nawet jeśli dojdzie do zapłodnienia, rodzą się niepłodne mieszańce.
Jeśli zaś chodzi o mutacje, to przecież nigdy nie jest tak, że ewolucja zachodzi w oparciu o mutacje pojawiające się na zawołanie. Zawsze dobór korzysta z istniejącej puli zmienności - tak jak pierwsi hodowcy korzystali ze zmienności w obrębie puli genetycznej wilka. Teraz zapewne w różnych rasach nagromadziły się jakieś swoiste dla nich mutacje nieobecne w populacjach dzikich (tak samo jak w populacjach ludzkich są swoiste markery genetyczne). Powtarzam, nie bardzo rozumiem problem, czy ktoś ma dowody, że mutacje nie zachodzą (albo że nie zachodzą akurat u psów) ...

Wątek: Aussie czy Border ? »  Forum: Rasy psów »  Wysłany Pią 1:39, 20 Mar 2009

Wiadomości: 34
Wyświetleń: 531

Mnie sie wydaje, ze czajenie sie na hopki czy zabawki ma niewiele wspolnego z prawdziwym pasieniem. border dobrze odroznia hopke, zabawke, innego psa od zwierzecia gospodarskiego, ktore ma pasc.

Oczywiscie bordery sie czają. Moj pies "pasie' mojego drugiego psa, ale to jest taka jej forma zabawy- obiegniecie 5 drzew orając klatą po ziemi, zaczajenie sie, dopadniecie (ugryzienie w szyje/dupsko) ) Robi to zapewne dlatego, ze moj pies wcale na dworzu nie chce sie z nia bawic. Za to, ze swoja przyjaciolka ONką bawi sie jak normlany pies, czasem "pasą" siebie nawzajem (Onek w przyczajce "na bordera"- widok bezcenny).

to jest tak, ze niektore psy jak widza zajebista zabawke/nagrode skacza/szczekaja a border jest cichy, border sie zaczai jakbys go miala zbic. Ale... tez analogicznie. Pies ktory po Tobie skacze, domaga sie nagrody, szczeka i nie daje sie uspokoic jest wedlug mnie prowadzony nieprawidłowo w pewnym sensie (oczywiscie kazdy pies jest inny,domyslam sie ze trudno zmaknac paszcze ozikowi). tak samo zaczajony na zabawke/ciebie border ktorego nie da sie ruszyc. Nad tym sie pracuje, nie pozwala sie psu wyrywac Ci zabawki z reki, dopoki sie nie uciszy nie nagradzasz go itp. tak samo nie pozwala sie na przyczajki. no, przynajniej ja nie pozwalam. Nie chce dopuscic do sytuacji, ze moj pies na widok dysku nie ruszy sie z miejsca. Dlatego od poczatku wprowadzam stopniowe rozproszenia. Nie kaze szczeniaczkowi chodzic przy nodze na kontakcie majac w reku najfajnieszy szarpak na swiecie wymagajac od niego max.skupienia, max.energi i precyzji. ja stopniuje nagrody, wprowadzam zmienne nagradzanie, nie pokazuje psu (nie zawsze jest to mozliwe) jaka nagrode dostanie.
Z reszta to jest bardziej skomplikowane, ale jest kwestia do wypracowania.
np moj bernenczyk na widok piszczacej pilki kiedys dostawal szału, nie dosc ze skakala przede mna, to przerazliwie szczekala, robila kolka, nie mogla sie uspokoic. to jest wlasnie taka borderowa przyczajka w wykonaniu psa innej rasy. Nad tym sie pracuje stopniowo.

Ale pies ktory pasie hopki, to dla mnie jest cos nie tak. i nie zgadzam sie, zeby moj pies to robil. jak? pracuje nad tym od poczatku, pracuje nad umiejetnoscia nagradzania psa, egzekwowania komend itp

Wątek: Golden Retriever »  Forum: Rasy psów »  Wysłany Pon 10:50, 13 Kwi 2009

Wiadomości: 29
Wyświetleń: 438

Grube?? właśnie tym "tłuściejszy" pies tym lepsza poduszka do przytulania.
A zresztą widzę,że się kłótnie zrobiły,który lepszy labek czy golden.Mi tam obie rasy odpowiadają.Każdy ma inny gust.

Wątek: Kontrowersyjne metody szkolenia psów »  Forum: Nauka i szkolenie »  Wysłany 24 Marzec 2009, 17:37

Wiadomości: 71
Wyświetleń: 1123

Dyskusja fajnie się rozwija, tylko dziewczyny zejdźcie z wątków osobistych. Wszystko zależy od psa. Np. TD, pokażcie mi zachowanie Fiszera względem psa typowo awersyjne. Co znajdziemy ? Dyski Fiszera, rzeczywiście to straszna dominacja nad psem, wręcz znęcanie się. Jeżeli odrzuci się całą teorie i zobaczy w praktyce, co radził robić z psem Fiszer to są to w zasadzie metody pozytywne. Ani się człowiek nie odwoływał do awersji, ani do stosowania przemocy. Jego porady dawane właścicielom usuwały jedynie chaos z życia ich zwierząt, dużą wagę przykładał do zabawy, długich spacerów, pracy z psem. Kładł nacisk na rytuały dzięki którym codzienne życie psa z właścicielem stawało się przewidywalne. Czasami pomagała zwykła zmiana żywienia.
Bezstresowe wychowywanie psa przypomina mi trochę bezstresowe wychowywanie dzieci, patrząc później na takich ludzi widzę z reguły osoby przekonane o własnej doskonałości, mające pretensje do całego świata o każdą życiową porażkę. Chłopaczek kogoś napadł winni koledzy, panienka pobiła koleżankę, winna jest szkoła. A jak dzieci podpal psa lub kota to o co w ogóle chodzi przecież to tylko zwierzę.
Pokażcie mi rottka czy użytkowego ON-ka zrobionego do IPO bez awersji. Łatwo jest mówić o metodach pozytywnych przy robieniu sztuczek, obi, agility, ale czy sprawdzi się to w IPO. Chciałabym zobaczyć jak przy pomocy klikania nauczyć puszczania przez te psy rękawa (chodzi mi oczywiście o zwierzęta z rzeczywistymi popędami).
Najczęściej o metodach pozytywnych słyszę od właścicieli, którzy nie są w stanie zapanować nad własnym psem. Pies dominator szaleje a pańcia szczebiota, jaki piesek jest spokojny i niegroźny.
Ja zresztą mając do wyboru kolczatkę lub halter zawsze wybiorę kolczatkę, bo mniej tłamsi psychicznie psa. Choć raczej nie będę potrzebowała tego robić, gdyż nauczyć psa chodzić na smyczy i bez przy nodze można bez takich pomocy. Ale już oderwać psa od pozoranta nie zawsze. Zależy to głównie od psa, jego rasy, temperamentu, przeszłości, zajadłości.

Wątek: Cane Corso Italiano »  Forum: Grupa II »  Wysłany 25 Marzec 2009, 16:55

Wiadomości: 7
Wyświetleń: 151

Cane Corso
Inne nazwy: Cane de Macellaio,
Italian Corso Dog,
Italian Mastiff,
Kraj patronacki: Włochy
Wysokość: 64-68 cm (psy),
60-64 cm (suki)
Masa: 45-50 kg (psy),
40-45 kg (suki)
Klasyfikacja: FCI- Grupa II, Sekcja 2,
nr wzorca 343
AKC- FSS (Foundation Stock Service)

Cane Corso- jedna z ras psów, należąca do grupy psów w typie pinczera i sznaucera, psów molosowatych oraz szwajcarskich psów zaganiających i psów innych ras. Zaklasyfikowana do psów molosowatych w typie dogowatych.

OSOBOWOŚĆ i ZACHOWANIE

Cane corso ma zdecydowany, twardy charakter. Nie brakuje mu temperamentu.Jak większość psów stróżująco-obronnych bywa ostry. Ale jeśli się go starannie i prawidłowo ułoży, będzie doskonałym psem rodzinnym, nie przejawiającym zbytniej agresji ani nadmiernej potrzeby dominacji. W stosunku domowników jest cichym, miłym i chętnym do współpracy kompanem. Uwielbia pieszczoty. W stosunku do obcych zachowuje dystans. Z reguły powolny, co jest charakterystyczne dla molosów, lecz w chwilach niebezpiecznych dla niego lub jego pana niezwykle szybki i agresywny. Potrzebuje regularnych ćwiczeń, aby zużyć przepełniającą go energię. W żadnym wypadku nie jest "lwem salonowym". Choć nadaje się do mieszkania, trzeba zapewnić mu długie spacery, najlepiej połączone z zabawą i szkoleniem. Nie można od niego oczekiwać bezczynności przez cały dzień. Wzorzec mówi: "Czysto zarysowany kontur sylwetki uwypukla potężną muskulaturę". Pies musi więc trenować, by zachować swój imponujący wygląd atlety. Nawet gdy nie jest z natury agresywny, trzeba dołożyć starań, by jego edukacja przebiegała w sposób właściwy. Przede wszystkim należy zdecydowanie i konsekwentnie ustalić hierarchie i nie dać sobie odebrać roli przewodnika stada. Od początku pies musi wiedzieć, kto jest w domu szefem. Atletyczna budowa i silna muskulatura w połączeniu ze zrównoważonym, temperamentem i odwagą czynią z cane corso znakomity materiał na psa obronnego. Aby jednak móc wykorzystać te jego naturalne predyspozycje, trzeba go poddać specjalistycznemu szkoleniu.

Mam psa tej rasy fakt ze nie dlugo bo moj psiurek ma 5m-cy ale bardzo polubilam ta rase:)

Moze ktos z Was jest milosnikiem Corsiakow badz ma takiego w domku? Jesli tak to piszcie, chetnie bym z kims porozmawiala o tych cudownych pieskach...

Chcialabym wkleic zdjecia mojego pupilka ale musze dojsc do tego jak sie je tu umieszcza, konto mam od niedawna wiec jestem tu nowicjuszka

źródło
źródło 2

EDIT by Foxy:
wkleiłam źródła.

Wątek: Suka znaczy drzewa i krzaki jak samiec? »  Forum: Behawior »  Wysłany 12 Kwiecień 2009, 21:14

Wiadomości: 23
Wyświetleń: 301

Cytat:

eee z tą hierarchią to cyba nie jest tak zupełnie proste



Nie mówię o hierarchi wewnątrz stada, te "informacje" skierowne są na zewnątrz i wcale nie musi je zostawiać pies najwyżej stojący w stadzie. Zresztą są rasy np: beagle gdzie nie występuje typowa hierarchia stadna, a przecież często te psy dbają o znacznie terenu.

Wątek: Petycja: Allegro Rasowy= Rodowodowy »  Forum: Adopcje i nasze Akcje »  Wysłany Wto 19 Lut, 2008 08:58

Cytat:

Dla mnie u psów bardzo ważny jest rodowód
Wtedy mam gwarancję na pewne cech użytkowe tej rasy
Uważam, że psy to zwierzęta użytkowe
maja swoje zadania i one to lubią
pies lubi pracę


oki u psów przemawia do mnie ten argument

wrócmy jednak do kotów
jak to się ma do kotów ?

Wątek: oddam w dobre ręce !!! »  Forum: Nieruchomości »  Wysłany 2007-09-15, 13:41

Wyświetleń: 469

oddam w dobre ręce szczeniaka rasy bernardyn tricolor, z aktualną książeczką zdrowia. Pies ma 6 miesięcy. Oddaję Berniego ponieważ wyjeżdżam do Stanów, żal mi się rozstawać ale nie mam wyjścia. Zainteresowanych prosze dzwonić na kom. 605347655

Wątek: Petycja: Allegro Rasowy= Rodowodowy »  Forum: Adopcje i nasze Akcje »  Wysłany Sro 13 Lut, 2008 19:42

Marinella wg mnie pseudohodowca i pseudohodowle. Pseudohodowcy to narwani ludzie którzy "wydoją" psa do samych kości aby zarobić nawet grosz. Psy trzymają w miejscach, gdzie ja nie trzymałabym nawet starych butów. Karmią je ...... praktycznie chlebem i wodą. Mam psa rasy 100% Labrador. Ojciec jest psem rodowodowym. "Pracuje" w więziennictwie jako pies tropiący. Matka jest bez rodowodu, jednak po obydwóch rodzicach rodowodowych. Po prostu właściciele psa i właściciele suki są serdecznymi przyjaciółmi. Dopuszczono ich razem i wyszły z tego śliczne dzieci. Był to "jednorazowy" poród tej suki. Tak samo mój Labek też miała dzieci, wszystkie 9 zostało sprzedanych do dobrych domów. Ze wszystkimi mamy kontakt. Wszak jestem odpowiedzialna za te już nie małe szczeniaczki bo trzyletnie psy. Wszystkie mają się świetnie. Czy mnie też okrzykniecie pseudohodowcą?

Odpowiadam na pytania.

Pantea -> byłam na miejscu. Widziałam ciepły i przytulny dom. Specjalny kojec w cieplutkim koncie w którym chowały się szczeniaczki. Widziałam metrykę ojca. Matka jak mówiłam jest bez rodowodu. Widziałam obydwoje rodziców. Mogła jechać do właścicieli rodziców matki mojej Labki, oraz do właścicieli ojca mojej Labki. Jednak po co to wszystko. Weterynarz również nie twierdzi aby mój pies miał z labradora tyle co zeszłoroczny śnieg, a jest to dobry i ceniony weterynarz.
Mój pies jest bez rodowodu ponieważ tylko jeden z jego rodziców posiadał rodowód.

Marinella -> pseudohodowli lub domowej rozmnazalni nieuczciwego hodowcy .
Czyli w takim razie to była domowa rozmnażalnia nieuczciwego hodowcy. To że mój pies też miał młode to ja też byłam nieuczciwym hodowcą, a mój dom to była nieuczciwa rozmnażalnia? Nie uważam się za pseudohodowcę ponieważ wszystkie szczeniaczki były traktowane z miłością. Pełną i oddaną, taką samą jaką ich matka darzyła nas. Przy oddawaniu maluchów były one opłakiwane i niechętnie oddawane. Maluchy mają rodowodowego ojca. Jest to pies przyjaciół rodziny.

W pseudohodowli mioty suk dochodzą do liter p,r,s......w. To, że ktoś raz dopuścił swoją nie czyni go od razu pseudohodowcą.

Myślę, że nie powinnyście mieszać do tego Waszych przykrych doświadczeń.

Wątek: Fiona się mnie nie słucha... »  Forum: Nauka »  Wysłany Pią 13:45, 17 Kwi 2009

Wiadomości: 24
Wyświetleń: 210

Ale czy ja mówię że berneńczyki są uparte ?
Nie chodzi mi o to ze pies jest uparty tylko o to że nie ma wymówki bo mój pies jest takiej czy takiej rasy a one są leniwe czy uparte po prostu trzeba odpowiednio podjeść do nieg

Wątek: Zaginął pies »  Forum: Różne (kupie, sprzedam, zamienie, wynajmę) »  Wysłany 2009-02-15, 15:49

Wyświetleń: 130

Wczoraj wieczorem w okolicach ul. Zjednoczenia zaginęła suczka rasy Owczarek Niemiecki. Ma na sobie czarną obrożę z numerkiem 15. Gdyby ją ktoś widział bardzo proszę o kontakt na pw lub pod nr tel. 694 697 411. Bardzo dziekuję za pomoc. Pod spodem załączam zdjecie Suczki:

Wątek: Maks zaginął 30.12.2007 w zgierzu »  Forum: Zgubiono psa/kota »  Wysłany 2009-03-12, 12:57

Wyświetleń: 8

Pies wabiący się Maks zaginął 30.12.2007.Jest rasy mieszaniec,koloru żółtego,podpalany kark,uszy stojące,bardzo płochy i delikatny.Na psa czekają zrozpaczone dzieci...Znalazcę bardzo proszę o kontakt pod nr tel. 042-719-03-51 lub 513-738-900....NAGRODA !!!