A ja byłam wczaoraj u kolezanki na obiedzie. Zalapalam sie jeszcze na kolacyjke a potem do domku :D
Ona tez jest w ciazy tylko dopiero w 1 trymestrze, wiec mamy troche tematow do obgadania :D
A dzis znowu pogoda nienastrajaca najlepiej. Ja niedawno zjadlam obiadek i chyba sie pojde na chwilke polozyc. I herbatke z cytrynka tez sobie zrobie :D A co sobie bedziemy zalowac :D
No i oczywiscie pozniej pieczenie ciasta. Dzisiaj sobie odpuszcze drozdzowe tylko szarloptke zrobie. Mniam, mniam [smilie=lol.gif]
Cytat:
Kaskasto czas szybciutko zleci i ani sie obejrzysz a już bedziesz miała wózek w domku
Przeglądałam dziś listę urodzin i Kaskasto masz jutro urodzinki wszystkiego dobrego kochana i dużo zdrówka :D :kwiatki:
oj mam nadzieje ze najblizszy tydzien szybko przeleci ...
a fakt jutro moje urodzinki :)
dzis mnie czeka pieczenie ciasta :)
bo w sobote wpadną znajomi :)
w niedzielę idziemy na chrzciny, w poniedziałek pójdę chyba odwiedzić przyjaciólkę tą ktora urodziła a we wtorek znowu goscie :) rodzinka na tort przyjeżdża :D
Nikita nie denerwuj sie ... napewnow szystko jest ok :) teraz tylko dużo odpoczywaj a jak nie daja ci te skurcze spokoju to wez Nospe ...
Hej!
Czas tak szybko biegnie, nawet nie wiem kiedy minęły dwa dni!!!!Wczoraj robiłam generalne porządki, zakupy i w ogóle, a dziś do pracy i reszta zakupów!!!Dobrze że babcia Kacperka zabierała na spacerki bo dziecko spędziłoby ten czas w domku!!!
Ale w domu juz świątecznie!A jutro zabieram się za pieczenie ciasta!
Ja też postanowiłam po świętach odnowić wędrówkę po szkołach z podaniami!Zobaczymy zo z tego wyniknie? Może teraz coś z tego wyjdzie!
A jak Wasze przygotowania do Świąt????
Kasiek!
Ja nie wszędzie zostawiałam podania ponieważ u nas można złożyć podanie w banku pracy przy Urzędzie Miasta skąd dyrektorzy sami wybierają sobie ciekawe dla nich oferty!Teraz będę spacerować po szkołach lub dzwonić!
ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM WIELU ŁASK OD ZMARTWYCHSTAŁEGO PANA, WIELU RADOŚCI I SUKCESÓW, WIELE MIŁOŚCI NA CODZIEŃ!!!!!!!!!!!!!WESOŁEGO ALLELUJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
9
Tym razem odcinek dotyczący urodzin głównego bohatera. Nic specjalnego się nie wydarzyło i dostaliśmy to czego można się było po takim epie spodziewać (szukanie prezentu, pieczenie ciasta itp.). Za to końcówka odcinka zapowiada zbliżającą się dramę z Minato w roli głównej. :P BTW, też zastanawiam się po co są nam pokazywane sceny z udziałem rodziców Junichiego. Może będą mieli do odegrania jakąś większą rolę w końcówce? Zostały jeszcze tylko trzy epy i w sumie cieszę się, że zbliżamy się powoli do końca serii, ponieważ oprócz bardzo dobrej obsady nie ma ona niestety wiele do zaoferowania.
a ja dopiero sie witam
dzisiaj miałam zakupy, troszkę sprzatania, pieczenie ciasta i gości po południu :) a teraz spobie troszke odpoczne :wink: :)
Kasiu bidulko <kiss1> w ten stłuczony nosek
a Nikita juz po imprezie - ciekawe, jak wypadło :)
Rybka ja też kcem prazoków - uwielbiam :oops: a moja babcia mi takie pyszne robiła :( ostatnio jadłam jak jeszcze w ciązy byłam - tak z rok temu bedzie.
Buty wczoraj kupiłam - ale wybór miałam między tymi, co wzięłam, a...tymi co wzięłam. Generalnie z rozmiarem 35 jest tak jak z Yeti - każdy wie, ze istnieje, ale nikt go nie widział :twisted: :roll:
spadam na filmik, papa
a obowiązek wyborczy spełniony :?:
Pomimo że jedzenie na mieście nie jest zdrowe to i tak jem bo jak mam głodny chodzić to wole sobie kupić i zjeść na co mam ochote. Fajny temat Pieczenie ciasta podczas menstruacji hihi JA tego nie mam ale pieczenie ciasta mi idzie świetnie czasami zapomne o czymś a czasami dodam coś od według mnie też dobrze smakuje tzw. Niebo w gębie ale przeszedłem teraz na inny sposób robienie ciasta kupuje ciasto "na zimno" albo budynie w 3 min. jak zupki gotować już mi się niechce bo nie mam dla kogo nie ma to jak być samotnym i robić coś do jedzenia tak aby się zapchać
Widze, ze te wyklady chyba byly slabe bo nie zupelnie na tym polega metoda Sluchac to dzieci maja 2 raazy dziennie plyty w domu zeby sie osluchiwac miedzy innymi z brytyjskim akcentem (w niektorych z kursow HD wprowadzone sa rowniez akcent kanadyjski i australijski). Nauczyciel jest tu tylko od tego aby pomoc dziecku poznac znaczenie slow zaslyszanych z kasety, zmotywowac go do mowienia i pokazac ze nauka jezyka moze byc wspaniala zabawa a nie tylko nudnym wkuwaniem slowek i gramatyki. Jezeli chodzi o akcent nauczyciela to tak naprawde student powinien mowic z akcentem jak najbardziej brytyjskim ale rozumiec angielski z kazdym akcentem polskim, francuskim, hiszpanskim bo tak naprawde niewiele osob na swiecie mowi z czystym brytyjskim akcentem (pomijajac brytyjczykow oczywiscie ). Wiadomo, ze dziecko przy okazji tez lapie od ciebie jakies nalecialosci ale czy jak uczysz konwencjonalna metoda dziecko ich nie lapie?
Fiona a to dla ciebie: Metoda przeznaczona jest dla dzieci w wieku 1-14 i oparta jest na podobnej zasadzie jak przyswajanie jezyka ojczystego. Dziecko najpierw w domu osluchuje sie ze wskazanym przez nauczyciela fragmentem z plyty lub kasety, potem na zajeciach poznaje znaczenie slow zaslyszanych z nagrania a nastepnie zaczyna powtarzac i mowic, dopiero w wieku ok. 9 lat dzieci ucza sie pisania i czytania po angielsku. Zajecia prowadzone sa na zasadzie zabawy, caly czas gramy w gry wszelkiego rodzaju, bawimy sie w pieczenie ciasta jak poznajemy skladniki, w malowanie teczy jak uczymy sie kolorow, w lekarza jak uczymy sie o chorobach, w sklep itd., poza tym spiewamy mnostwo piosenek i wszystko to w j. angielskim. Dzieci nie moga mowic po polsku, tylko maluszki 1-6 sa wyjatkiem bo dla nich stosuje sie taryfe ulgowa
Wielkie dzięki za życzonka, naprawdę jest mi bardzo miło że mimo tak krótkiego mojego stażu na Noworodku pamietałyście o mnie!! :D
Wikuniu, troszkę spóźnione, ale gorące życzenia i całuski od cioci dla Nikosia!!
Niestety nie mogłam wczoraj do Was zajrzeć, bo wiecie jak to w urodziny, telefony, goście, pieczenie ciasta z rana :) oj to był długi, ale b. miły dzień :D
Kurcze, jak poczytałam te wasze posty o słodyczach to poszłam po czekoladkę, bo tak mnie wzięło, a potem zaczęłyście o brzuchach i odchudzaniu i teraz mam wyrzuty :) zwłaszcza że wczoraj pojadłam trochę ciasta :D
no cóż zobaczymy jak to będzie po porodzie, ale już mam stracha, marzę o tym żeby wejść w normalne ciuchy !! tylko czy w swoje się zmieszczę :?
Impersona, współczuję sąsiadów, ja mam podobnie, jak już się uprzedzę do kogoś na początku, to potem marne szanse że mi się zmieni. A na takie chamstwo jestem wyjątkowo uczulona :evil:
Nicolka, super że weekend się udał :) Mój też był b. OK!!
Cytat:
Po co wątek o muzyce, skoro wszyscy jej słuchają i nie ma o czym pisać? Po to, żeby indianer miał gdzie wpisywać swoje śmiechowe żarty w stylu tego powyższego o bąku?
zdecydowanie zbyt dużo uwagi poświęcasz mojej załosnej osobie, moim smiechowym żartom i zbyt mocno przejmujesz się moimi opiniami. potwierdza się wszystko to co o tobie myślę. potrzebujesz zapewnien że jesteś ok, bo sam w to do końca nie wierzysz. histerycznie reagujesz na każde ataki, bo wywołują u ciebie taką panikę własnego ego, że jesteś jak ta pszczoła żądląca w akcie rozpaczy.
skoro jestem dla ciebie tak mizerny, czemu po prostu nie olejesz moich wypowiedzi? czemu tak bardzo cię bolę?
wyjasniając tą uwagę odnośnie twoich myśli samobójczych... chodzi o to, że nie wyobrażam sobie dzielenia się z forumowiczami tak dyskretnymi i osobistymi przeżyciami. musiały być mocne, skoro miewałeś takie plany. wspominając o nich ni stąd ni zowąd... nie wiem... w ten sposób deprecjonujesz całą powagę takich zwierzeń, ot tak jakby to było pieczenie ciasta czy cerowanie spodni... dlatego się pytam czego oczekiwałeś? współczucia? litości? to jakiś zabieg stylistyczny aby post był ciekawszy? zero wiarygodności kolego.. cenie ludzi szczerych, ale w ten sposób zabijasz całą powagę tych przeżyć, dlatego jeśli ty ich nie bierzesz na poważnie, to ja tym bardziej nie muszę, stąd mój odzew. i tradycyjnie twoje histeryczne kamikaze atake...
a może się mylę.. może dla ciebie żonglowanie własną intymnością jest jak poranne sikanie, ale wtedy jeszcze bardziej nie mogę pojąć twojej osoby..
uwielbiam ludzi wrażliwych, właściwie to tylko takich lubię, reszta jest dla mnie szarą masą, motłochem niewartym uwagi
ale od emocjonalnych betonów bardziej nie znoszę ludzi przewrażliwionych, wiec sorry winnetou - po prostu mnie ignoruj, nie męcz się.
Cytat:
dragmara umówiła się na naturalny.. położna powiedziała, że wszystko jest bardzo nisko, ona ma jutro o 19 dyżur, więc sie nią zajmie, o 17 Ania ma wziąć kąpiel gorącą, potem jakąś godzinę drażnić brodawki i przyjechać na izbę.. ona po nią zejdzie, przyjmie ją na oddział i pójdą rodzić..
moja koleżanka ma termin za 3 dni, więc nawet lepiej, że nie musi czekać, też bym się nie obraziła za poród tydzień wcześniej
Cytat:
Z dziewczyn udzielających się na forum następne są Asia77 i Katarina
Cytat:
A właśnie dziewczyny, bo tak, jeśli zaczynają się skurcze, to wtedy spokojnie nie trzeba się spieszyć do szpitala, a jeśli odejdą wody? To też można poczekać, czy wtedy trzeba od razu jechać?
ja jakies 2-3godziny po odejsciu wód wyruszyłam do szpitala
przez 1 godzine to do konca nie wiedziałam czy to wody, bo sie tak tylko sączyły
dobrze że Mąż był przytomny i mnie spod prysznica wyciągnął siła, bo zaczynała sie 17-sta godzina korków a do szpitala daleko.
I wiecie co jest cos takiego jak efekt IP bo jak tam weszłam to wszystko ustało, tj wody sie saczyły ale jak jechalismy to miałam skurcze a na IP ani jednego, potem w sali też, dopiero jak połozna mnie na piłke wsadziła to po godzine na nowo ruszyły.
Wiec ja Wam (tym co 1 raz rodzą) radze jesli zacznie sie od skurczy jak najdłuzej byc w domu, szybciej sie potoczy akcja
Nam w SR radziły kapiel, pieczenie ciasta spacer
Witam rybeczki [smilie=cmok.gif]
godzina prawie 15 a ja dopiero teraz moge spokojnie poklikac :roll:
rano robilam kontrolny posiew moczu,potem jak wrocilam no to obiadek,pieczenie ciasta z okazji Dnia Dziecka :wink: i takie tam(maz zajal sie porzadkami wiec wkoncu mam czas dla siebie i dla Was :))
przede wszystkim zyczenia dla Naszej solenizantki :)
Madziu wszystkiego najlepszego w Dniu Imienin!!
:kwiatki: :kwiatki: :kwiatki:
dzieki za numer,zaraz Ci wysle smska ze swoim :)
Zuzalindo napewno z dzidzia wszystko jest w porzadku,nie zamartwiaj sie :!:
Aneczko pisz jak wrazenia z zajec w szkole rodzenia.
Elisa no taki juz nasz los :roll: z tymi skurczami,lezeniem i buntowaniem sie brzusia ale napewno szczesliwie dotrwamy do sierpnia(i koniec kropka!!).wszystko bedzie dobrze i nie przejmuj sie waga ja do ost wizyty(2 tyg temu) mialam ponad 12 ko na plus).
Anek to ja mialam klopt z bakteriami w moczu :roll: :( robilam zwykle,ogolne badanie moczu i w nim wyszly bardzo liczne bakterie.a po tym zrobilam posiew moczu(zeby stwierdzic co to za bakteria i dobrac odpowiedni antybiotyk)
Netkus dziekuje za pocieszenie.Ty zawsze dzialasz na mnie kojaco :wink: duze buziaki dla Ciebie!!
a ja dziś muszę przygotować torcik w wersji uproszczonej, tzn. z gotowych blatów biszkoptowych zamiast świeżego biszkopcika , bo przy tej mojej dwójce urwisów, szczególnie przy mniejszym egzemplarzu, pieczenie ciasta w środku tygodnia jest dość niebezpieczne, nie mam osłonek na pokrętła do piekarnika, a i te z osłonkami potrafi wyrwać z kuchenki brr
Zróbmy coś razem. Nie musi to być jakiś wyjazd albo wyjście do kina od razu. Przecież możemy się spotkać i obejrzeć wspólnie film. Albo urządzić wspólne gotowanie :) Pieczenie ciasta, robienie choćby naleśników... Co wy na to??
Rotfl...
Dobrze, że są jeszcze na świecie faceci, którzy nie muszą pokazywać światu, ile to mają testosteronu i jacy to oni nie są machos. I jakie to lachy na niego lecą.
Normalnie bym popełniła seppuku, jakby jakiś facet chciał się mną chwalić...
No chyba, żeby chodziło o pieczenie ciasta drożdżowego, albo wymianę klocków hamulcowych
U mnie już większość rzeczy jest zrobiona tzn. jeśli chodzi o porządki. Jeszcze jutro umyje tylko kochnie. W czwartek została choinka do ubrania i lampki na balkonie. No i oczywiscie pieczenie ciasta, robienie sałatk itpi. Nie wiem jeszcze co z tego bede ja robił (jesli chodzi o potrawy).
smiech, smiechem, ale rekord Guinessa bylby genialna promocja dla klubu i moze uczelnia zaczelaby bardziej o nas dbac...
To zamiast prasowania zróbmy pranie albo pieczenie ciasta, albo ubieranie laptopów w ubranka dla lalek, to mniej nurków wystarczy do ustanowienia rekordu.
Serdecznie pozdrawiam ...
Zapraszamy na dni skupienia dla dziewcząt:
Wprawdzie jeszcze wiele z was ostro walczy z egzaminami...,
ale pora to już najwyższa, by pomyśleć o jakiejś "oazie",
gdzie po długich zmaganiach znajdzie się chwila odpoczynku
i zrekuperowania nadszarpniętych sił...
Do naszej warszawskiej oazy, zaprosiłyśmy dwóch "Bożych szaleńców":
Świętego Pawła i Świętego Antoniego Klareta.
Właśnie w ich towarzystwie chcemy spędzić te dni skupienia,
by zarazić się od nich żarem miłości i zatroskaniem o głoszenie Jezusowej Ewangelii.
Ciebie również zapraszam do tej oazy - aby SŁUCHAĆ PANA,
aby SPOTKAĆ SIĘ z NIM,
napełnić Jego Słowem i Jego miłością.
Bo i wielcy Ci dwaj Święci od SPOTKANIA z PANEM rozpoczęli nowe życie, całe oddane głoszeniu.
Termin naszych dni skupienia: 27 - 30 czerwca 2008 r.
Rozpoczniemy jak zwykle ok. godz. 17.00 -tej
(Te, które z Was przyjadą wcześniej narażone są
na pieczenie ciasta, przygotowanie kolacji i inne atrakcje,
a zakończymy uroczystym obiadem 30-tego.
Zaproś te z Twoich koleżanek, które też potrzebują takiego zatrzymania się w życiu.
I proszę potwierdź do 20 czerwca Twój/Wasz udział - tak byśmy mogły się przygotować.
Zgłoszenia do s. Ewy:
tel. 022 6118870
lub e-mail: ewa-rmi@o2.pl
Jak do nas trafić?
Mieszkamy w Warszawie - Rembertowie przy ulicy Roty 9.
Dojazd z dworca Warszawa Wschodnia w kierunku Mińsk Mazowiecki lub Siedlce (pociągiem) i Sulejówek Miłosna (SKM).
Rembertów to pierwsza stacja za dworcem Wschodnim.
Od dworca należy iść ulicą Chruściela, później w lewo Paderewskiego i ulica pierwsza za Kościołem w lewo to już ulica Roty.
Koszt rekolekcji 50 złotych.
Gdyby przeszkodą w przybyciu była tylko cena coś na to poradzimy
- przyjeżdżaj jak Apostoł, bez pieniędzy...
ale zabierz ze sobą śpiwór, Pismo święte, notatnik, buty na zmianę, swoje rzeczy osobiste
oraz otwarte serce na to wszystko co Pan Ci przygotuje.
Zapraszamy serdecznie i czekamy na Ciebie!
Do zobaczenia!!!
i módlmy się za siebie nawzajem! Szczególnie będę pamietać o wszystkich zdających teraz egzaminy!
- powodzenia! ...i pamiętajcie, że student nie jest w stanie przygotować się ze wszysytkiego
Cytat:
To co zrobili oni było poniżej krytyki niech się lepiej wezmą za pieczenie ciasta a nie rekonstrukcje i jeszcze to do internetu na youtube. O BOŻE!!!!!!!!!!!!!
lepiej niech nawet za pieczenie ciasta sie nie biora ...........
A więc oczka mam zamykać :?
Ja o cc przy wadzie wzroku już dawno pytałam mojego lekarza a on mi powiedział, że jeżeli nie miałam do tej pory problemów z siatkówką oka i nie mam wady ok -15, to jest ok. Dlatego nawet nie pomyślałam o wizycie u okulisty 8)
Dzisiaj biorę się za pieczenie ciasta - koniecznie jakaś szarlotka! Nawet już rano pobiegłam po jabłuszka :P . Następny w kolejnosci wypiek to będą jagodzianki, ale to dopiero w sobotę :P
Klinika psychiatrii dorosłych - oddział C
http://www.su.krakow.pl/htm/kliniki/28.htm
Proponowane zajęcia: spotkanie społeczności, psychoterapia, muzykoterapia, collage, rysunek terapeutyczny, prasówka, wycieczka, wieczorek starosty (wspólne pieczenie ciasta lub przyrządzanie innych potraw, tańce itp.)
Dla mnie długi weekend, to całkiem normalny weekend mam zajęcia na uczelni w sobotę i niedzielę, także na odpoczynek w te dni nie mam co liczyc.
Za to plany na poniedziałek i wtorek mam juz relaksacyjno-zabawowe (sesja zdjęciowa młodego- jeżeil pogoda dopisze, basen, pieczenie ciasta, spotkanie ze znjomymi - czyli domowe byczenie się na całego).
W grudniu testowałem nowa kamerkę i postanowiłem nakręcić pieczenie ciasta, małe przyspieszenie i z godziny robi sie 23 sekundy, ciacho rośnie jak na speedzie
Heh, nudzi sie ludziom czasem, co nie
Oooooo widze ze wszyscy bardzo zajeci.
Ja wlasnie pozegnalam rodzicow. Ojciec powiedzial ze dziewczyny nie mja jeszcze skarpet z palcami wiec prezent sie moze spodoba.
Ja dzisiaj latam jak elektron a nic sie nie posuwa do przodu.
Jutro mam pieczenie ciasta i moze sledziki po kaszubsku zrobie...
Aaaaaa mam juz choinke malutka, fajna w sobote bedziemy ubierac.
A stanal dzis na wysokosci zadania i postanowil zrobic wszystko co sie da.
No to tyle na razie!
Widze, ze Wy juz po obiadku, a ja dopiero przed :) zaraz zabieram sie tez za pieczenie ciasta :P
Aniu te 10 dni szybciutko Ci mina zobaczysz :P a poki masz meza jeszcze przy sobie wiec zmykaj od komputera :P :wink:
A ja juz po zakupach - a teraz biorę sie za pieczenie ciasta, hmmm.
Zdjątka wszystkich piekne!!!!!
<body background="http://img208.exs.cx/img208/2532/dzidziastokrotkasm0xn.jpg">
uFFFFF babka upieczona hihi zebrało mnie dzisiaj na pieczenie ciasta po nocach, zachcianki jak w ciąży :wink: przesyłam dla kazdego po kawałku :D
Anat a żeby te koleczki sie wiecej nie powtórzyły a kysz a kysz siooooooooo....moja Julka podobnie jak Twoj synek znosi upały marudkuje , zasypia na chwilkę i sie znowu wybudza i wiesz , pomaga jej kąpiel w środku dnia :D
dobranoc wszystkim.Kolorowych snów idla Was i dzidziusiów. :D
no ja już porządeczki mam za sobą :lol:
a misiek wynalazł mi następne zajęcie :roll:
biorąc pod uwagę jutrzejszą wizytację zaraz biorę się za robienie farszu do krokietów i za pieczenie ciasta :roll:
żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce :roll:
i cichutko się modlę za to żeby nie mieli miejsca w samochodzie, bo zaraz by nas namawiali żeby do nich jechać :roll:
co chwilę wychodzę do kuchni zerkać, jak siostrze idzie pieczenie ciasta
a ja jutro bede miala dzien przygotowan,pieczenie ciasta itd,bo nasz synek ma z kolei imieninki w niedziele
wlasnie mnie naszlo na pieczenie ciasta i...........
ulubione ciasto Nazira wlasnie jest w piekarniku i sie piecze
Cytat:
Może zrobimy jakieś wspólne pieczenie ciasta?
ooo fajnie, ale ja będę sprawdzać czy whisky jest taka jak trzeba
To co zrobili oni było poniżej krytyki niech się lepiej wezmą za pieczenie ciasta a nie rekonstrukcje i jeszcze to do internetu na youtube. O BOŻE!!!!!!!!!!!!!
Właśnie biorę się za pieczenie ciasta na jutrzejsze spotkanie.
Trzymajcie kciuki.
Dzisiaj pieczenie ciasta kokosowego ! Z dedykacją dla mojej babci
My-Hime
Tytuł alternatywny: Mai-Hime
Rok produkcji: 2004
Studio: Sunrise
Autor: Hajime Yatate
Projekt: Hirokazu Hisayuki
Reżyser: Masakazu Obara
Scenariusz: Hiroyuki Yoshino, Noboru Kimura
Muzyka: Yuki Kajiura
Czas trwania: 26×25 min
Rozmiar: 26x175mb
Rozdzielczość:: 640x480 avi
Fps: 23,9
Napisy: angielskie(wmontowane)
Mai Tokiha podczas podróży promem do swojej nowej szkoły jest świadkiem walki dwóch dziewczyn, posługujących się nadnaturalnymi mocami. Szybko okazuje się, że obok normalnej działalności dydaktycznej, Akademia Fuuka ściąga właśnie takie osoby. W ten sposób Mai zostaje rzucona w wir walk pomiędzy HiME a potworami, panoszącymi się na szkolnych terenach.
Początek nie należy może do najbardziej oryginalnych, ale kolejne zwroty akcji pozwalają o tym zapomnieć. W pierwszej połowie My-HiME panuje dość sielankowa atmosfera, choć na niebie zbierają się pierwsze burzowe chmury. Zdarzają się odcinki poświęcone tak mało ciekawej tematyce, jak choćby pieczenie ciasta, lecz twórcy potrafią podsycić zainteresowanie, podsuwając kolejne kawałki układanki. Jednak od czternastego odcinka nastrój zmienia się o 180 stopni. Okazuje się, że niewiele trzeba zrobić, by HiME skoczyły sobie do gardeł, a poziom angstu potrafiłby niekiedy wpędzić w kompleksy nawet bohaterów Neon Genesis Evangelion.
Odcinek 1
http://rapidshare.com/fil...i_HiME_-_01.rar
Odcinek 2
http://rapidshare.com/fil...i_HiME_-_02.rar
Odcinek 3
http://rapidshare.com/fil...i_HiME_-_03.rar
Odcinek 4
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_04.rar
Odcinek 5
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_05.rar
Odcinek 6
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_06.rar
Odcinek 7
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_07.rar
Odcinek 8
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_08.rar
Odcinek 9
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_09.rar
Odcinek 10
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_10.rar
Odcinek 11
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_11.rar
Odcinek 12
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_12.rar
Odcinek 13
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_13.rar
Odcinek 14
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_14.rar
Odcinek 15
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_15.rar
Odcinek 16
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_16.rar
Odcinek 17
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_17.rar
Odcinek 18
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_18.rar
Odcinek 19
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_19.rar
Odcinek 20
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_20.rar
Odcinek 21
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_21.rar
Odcinek 22
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_22.rar
Odcinek 23
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_23.rar
Odcinek 24
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_24.rar
Odcinek 25
http://rapidshare.com/fil...i_Hime_-_25.rar
Odcinek 26
http://rapidshare.com/fil..._-_26.part1.rar
http://rapidshare.com/fil..._-_26.part2.rar
My-Hime Specials
Jest to 26 krótkich filmików (1-2 minutowych) - dodatkowe informacje o bohaterach, scenariuszu, ciekawostki dla fanów itp
Rozdzielczość:: 640x480 avi
Rozmiar: 325mb
http://rapidshare.com/fil...cials.part1.rar
http://rapidshare.com/fil...cials.part2.rar
Zaraz zabieram się za pieczenie ciasta
Może zrobimy jakieś wspólne pieczenie ciasta?
Cytat:
Nusia, a nie probowalas ciasta na pierogi robic tym swoim swidrem?
Musialabym wyrabiac na 2 partie, bo do tej miski ciasto z kila maki mi nie wejdzie, a ze to ciasto dosc geste, to obawiam sie, ze przy takim dluzszym wyrabianiu silnik miksera moglby wyzionac ducha, bo on juz przy drozdzowym z pol kila maki zaczyna rzezic po 10 minutach
A z tym orkiszowym to bym pewnie miala podobnie, bo mi tez bardziej jakos pasuje wyrabianie ciasta w maszynie i pieczenie w piekarniku
Szukam jeszcze tego kamienia do pieczenia chleba czy pizzy w piekarniku- jakos w mojej okolicy nigdzie tego nie widzialam, z kamieni same pierrady...
Cytat:
lody,
pieczenie(schaby , szynki ,karkowki)i takie tam.
w sumie uwielbiam wszystko co nie ma w sobie:ananasa, kokosu,zielonej pietruszki, koperku i przede wszystkim jest zrobione przez kogos innego.wtedy smakuje mi najlepiej.duzo czosnku to u mnie juz pol sukcesu.nie jestem wymagajaca
aniobelku, to tak jak ja
uwielbiam lody, oddam wszystkie ciasta za porcję lodów
uwielbiam czosnke w kazdej postaci, sosy czosnkowe mogłabym jesc do wszystkiego
mam słabość do pizzy i chipsów
sałatki wolę bardziej ostre i kwasne niż te słodkie
z trunków kocham wina - te wytrawne i półwytrawne, a do nich ser z błekitną pleśnią i oliwki
z gorących napojów kawę z mlekiem
sobota: rano zakupy, takie solidne na cały tydzień, potem pozbywszy się męża i dzieci ( z reguły oni w tym czasie wypoczywają aktywnie na koniach), zabieram się za pieczenie chleba,ciasta, przygotowanie obiadu (jeśli mogę to nawet od razu na niedzielę), sprzątanie ... i staram wyrobić się tak, żeby mieć "swoje 5 minut" tylko dla siebie zanim rodzinka wróci...za to niedziela należy do mnie!! Śniadanie robi mąż, potem wspólny wypad na konie, wracamy albo na obiad, albo na kolację, zależy od pogody, chęci i zapału . Wieczorem fizycznie jestem padnięta, ale psychicznie mogę góry przenosić
Cytat:
I pewnie się narażę, ale to dla mnie totalna strata czasu - kupowane ciasta są naprawdę dobre, jak już trzeba je kupić.
Z narażaniem się to nie ma nic wspólnego, po prostu jak się to lubi, to zjedzenie kawałka ciasta to jak seks bez gry wstępnej Pieczenie to 90% przyjemności, planowanie, wymyślanie nowej smakowej kompozycji, poszukiwanie najlepszych składników, zagniatanie (dlatego nie lubię ucierać mikserami, ja tam się wolę przyłożyć), podjadanie surowego ciasta. Nawet siedzę przed piecykiem jak przed TV i patrzę jak mi rośnie Potem dreszczyk emocji przy wyjmowaniu z formy czy się udało, finałowe dotknięcie cukrem pudrem czy sosem, piękna patera i...
... i mi się wtedy już najczęściej nie chce jeść
Hej cakecrosserki i cakecrosserzy!
Ciasto WYSZLO MI wspaniale! Wlasnie sobie zajadam...
Zrobilam wersje z kakao,wiec wyglada rownie fajnie jak smakuje.
Teraz pozostaje mi tylko czekac na powrot rodzinki do domu.
Dzieki za przepis,Sasiedzie!
Selene,moja rodzina tez zazwyczaj mowi prosto z mostu.To znajomi sie staraja (z roznym efektem). Moja mama potrafila np.powiedziec gosciom (jak ja odeszlam na chwile od stolu i nic nie slyszalam),zeby sprobowali pierwsi, bo ona sie boi,ze sie otruje... " border="0" />
A zatem teraz Twoja kolej na pieczenie "Ciasta Sasiedzkiego", a moja na robienie "Babki Mokka". Dalsze relacje juz niebawem...[/b]
Witam
Moim problemem są wszelkiego rodzaju pieczenie. Jak ciasta nie są dla mnie zagadka, to jak mam upiec mieso to zaczynam sie gubić (jakies suche wiury mi wychodza, albo nie wiem czy sie upiekło). Może ktos z Was ma jakieś rady jakie miesa jak dlugo sie piecze, w jakiej temperaturze? Czy jak mam 1 kg np karkowki a w przepisie jest 1,5 kg to mam piec krocej? Jaka jest różnica miedzy pieczeniem pod przykryciem, a w rekawie??
I po co właściwie ten rękaw?
Bardzo prosze o jakiekolwiek rady.
Dorcia
Witaj.
wiem, że jest czasochłonne pieczenie tego chleba ale przyznam szczerze, że nie szukałam innych przepisów. Upiekłam raz i się udało. I wczoraj /sobota upiekłam żytnie- ale tak na posmakowanie.
Ale czy to takie czasochłonne ?? Tyle tylko, że zakwas długo się robi/dojrzewa/, a po za tym no to nie ma za dużo pracy z wyrabianiem.
Ale Twój przepis jest o wiele mniej czasochłonny i chyba skuszę się. Jak dużą blachę muszę mieć i jakiej wielkości chlebki wyrobić albo inaczej, ile chlebków z tej porcji ciasta wychodzi?
Napisz jak długo musi wyrastać, czy w ogóle musi?
A czy możesz wkleić zdjęcie Twojego chlebka?
Jeszcze jedno pytanie, jaką trwałość ma ten chlebek?
Dzięki za przepis
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam
Ewa
Witaj Izko !
Boże, ile Ty rzeczy lubisz i potrafisz robić. Toż to skarb "kobitka". Co tam pieczenie ciasta .....przy rąbaniu drewna. A tak poważnie.... podziwiam Twój ogród i znajomość roślinek. Jak czytam, to nie wiem o czym Wy .
Też uwielbiam zioła.
Mam trochę ziółek w ogrodzie i w donicach "pod ręką". Generalnie to używam bazylię, tymianek, rozmaryn, oregano, majeranek miętę i ..... meliskę na "nerwowość"
Serdecznie pozdrawiam
Maria
Super, Zadziolka!
Dziś zakręcone Jakieś zakupy na ostatnią chwilę [na szczęście udało się uniknąć kolejki], ubieranie choinki [wieś śpiewa i tańczy - ale takie są najlepsze ], pieczenie ciasta [jedno zrobione, masa na ciasteczka w lodówce, a seromakowiec się piecze, jeszcze mi ktoś powie, że nie umiem gotować ] i do tego wszystkiego wybuchł nam junkers [ ]- tzn. nie gaz tylko woda [na szczęscie], generalnie powódź małą mieliśmy, ale dzięki szybkiej interwencji Pana Naprawy póki co wszystko działa.
A miałam się uczyć
Wiesz Maggie to jest prehistoria ......tak daleka ,że ja przynajmniej zabyłam wszystkie szczegóły hihaha ... w takim prodiżu piekło się wszysko poczawszy od jabłek (bardzo lubiłam ) ryż zpikany z jabłkami ,wszelakie pieczenie (moja znajoma to nawet w tym pieklanigę z szynką od szmuglowanego cielaka ,jak to nie wiem bo nie widziałam ale efekt próbowałam i był wspaniały )wszelkie ciasta ,bułeczki ,ja przynajmniej co sobue wymyśliłam tow nim robiłam
a więc testuj a zobaczysz , będzie Pani zadowolona
Zizi,
ty też masz rodzinę, dzieciaki...zapakuj bandę na rowery, jedźcie na lody albo do kina, zadzwoń do kogoś z rodziny...mama? siostra?
albo namów dzieci na wspólne pieczenie ciasta a później zaproście kogoś.
albo wypożycz jaką komedię, kup lody czekoladowe i zaszyj się w domu jeśli nie masz sił na spotkania z ludźmi...
a może zajmij się sprzątaniem albo lepieniem pierogów...nic tak nie pomaga na stres jak proste domowe czynności.
trzymam kciuki i pamiętaj, że nie jesteś żadną maszyną, niczego nie musisz...no oprócz dbania o siebie, a smutek kiedyś minie... wiesz o tym, prawda?
Cześć,
dzień istotnie piękny, ale spacerek dopiero po południu i to w towarzystwie... Wy też idzcie na spacerek. Może to ostatnia okazja założenia letniej sukienki...
No ten jabłecznik to na cześć powrotu pewnej osoby :) :)
Lecę piec i robić obiadek, odzwyczaiłam się trochę przez ten tydzień.
Dzięki Emyla za przepis, skorzystam ja i ta fura jabłek, co prawda nie antonówek, ale też kwaśnych, więc się nadadzą.
Efcia, pieczenie to bardzo magiczna czynność, przynajmniej dla mnie. Czuję się jak czarodziejka, gdy z masy bezkształtnych i na oko niepasujących do siebie składników powstaje (albo i nie, to zależy) coś tak cudownie pachnącego, synteza lekarstwa na chorą duszę, mały pocieszacz strapionych.
Chyba jestem egzaltowana, przynajmniej jeśli chodzi o ciasta...
Miłego dnia wszystkim mamusiom
Cytat:
Jak najbardziej. Wszak dla ociekającego testosteronem maczosamca liczy się tylko praca, seks i jedzenie - przesiadywanie w kuchni i pieczenie ciast (swoją drogą, samiec lubiący piec ciasta - takiego trzeba pokazywać za opłatą jako "cud natury" czycoś) pięknie wpisuje się w ostatnie ;P
Cytat:
Ano. Muszę ochłonąć i dać się postawić do pionu, bo inaczej wkrótce poleje się krew i posypią pozwy rozwodowe ;P
Doskonale to rozumiem i pochwalam - nie ma nic lepszego, niż rada kochanej mateczki (w przypadku mojej mamy jest to zwykle: "Weź się w garść i nie rób mi wstydu"), co sprowadza mnie do stanu równowagi psychicznej w tempie szybszym niż jakakolwiek terapia u wykwalifikowanego psychologa ).
Cytat:
a wracajac do glownego tematu tego watku....
bo ja go dopiero wypatrzylam i przeczytalam od poczatku
od 7 lat mam maszyne do chleba i pieke chleby szczegolnie w zimie, latem jakos chleba nie jadamy za wiele i wtedy kupuje...
od kilku miesiecy przerzucam sie na chleby na zakwasie i maszyna nadal mi sluzy, ale tylko do wyrabiania w niej ciasta, bo po wyrobieniu pieke je w piekarniku (sa o niebo smaczniejsze )
a najwiekszym odkryciem jest pieczenie tego chleba na kamieniu (w piekarniku) - bardzo to zmienia smak chleba (powiem ze 10 razy lepszy niz z blaszki ) i formuje teraz normalne bochenki
zobaczcie sobie jakie ladne wychodza
Nie moge... Jak mi sie teraz marzy taki chlebek...
Cytat:
O, przepraszam! Ja nie umiem. Próbowałam wielokrotnie, w piecu i w prodiżu, na koniec w piekarniku elektrycznym. Zawsze mam zakalca Co prawda moi chłopcy (2 z 3) lubią zakalca, ja tez, ale gosci takim ciastem częstować raczej nie wypada. Chyba nawet Ewunia nie nauczyłaby mnie piec Mnie to po prostu nie wychodzi, choćbym nie wiem jak się starała.
Dlatego skupiłam swoje wysiłki na dziedzinach, w których mam większe sukcesy , pieczenie pozostawiając bardziej w tym kierunku utalentowanym
Izuś nie wierzę że choć jedno ciasto Ci nie wyszło ? A jeśli powiesz że nie
To pozostaje mi jedno , a mianowicie to że życzę Tobie aby synowie Ci piekli oczywiście jak trochę podrosną.
Mój syn ma 11 lat i już od dwóch lat , piecze pyszne ciasta
Ponieważ:
21 tabletek to tak zwany cały cykl, dający zabezpieczenie przed ciążą nawet w okresie tygodnia przerwy.
14 tabletek to ponad połowa, przerwanie "ciągu" dającego zabezpieczenie. Okej, był tydzien przerwy ale.. jezeli wspolzyla nie ma gwarancji ze nie bylo wpadki.
To tak jak "przerwac pieczenie ciasta w polowie, jest surowe , zjedzone powoduje bole brzucha i biegunkę trzeba je wyrzucic, upieczone do konca smakuje lepiej, nawet po 2 dniach"
nie wiem czy napisalam w miare kumato ;d
anushiak oj strasznie się opuściłaś :D Mam nadzieję, że warto dla tego Pana :wink:
violka Olcia-Pijaczka :P Czekaj, niech tu zajrzy opieka społeczna :lol: :lol: :lol:
Tomku smakowity przepis, szkoda, że ja noga w kuchni jestem (gotowanie i pieczenie to nie moja pasja) :oops: Ale jakby mnie kiedyś natchnęło, to zapisałam sobie twój przepisik :D Mam tylko pytanko (pewnie głupie), co oznacza zdanie: ciasto (...) nawijamy na omaczony walek? :oops: Przyznam, że w życiu nie piekłam ciasta, ale wałek posiadam 8) , a nóż na męża kiedyś się przyda :wink: , tylko, czemu nawijać to ciasto? Nie można wziąć w palce to ciasto i na jabłkach ułożyć?
Ale zakręciłam, SORKI :D
A ja dziś dostałam kartę referencyjną i już nieodwołalnie zgłaszam się w poniedziałek do roboty :P
Faktycznie pusto dzisiaj,wszyscy chyba na sankach albo łyżwach? U nas też śnieg sypie,raz sypie,a raz świeci słońce. Jest ślicznie,bajecznie. No to widzę,ze mamy mężów sportowców.Moja połowa tez dzisiaj na turnieju tenisa ziemnego w miejscowej hali sportowej,zobaczymy,może jakis puchar i nagrodę przyniesie? My z córka jesteśmy anty-sportowe,obie,niestety. Mężowi pozostaje pies,którego nie trzeba namawiac do biegania,nawet po lodzie.Słodko to wygląda-mała,czarna kulka skacze po bielusieńkim śniegu. Dzisiaj wreszcie zabrałam się za pieczenie ciasta /ile mnie to kosztowało siły!/,ale stchórzyłam i nie zrobiłam tej pychotki,o ktorej pisała Lidka,tylko stary,poczciwy kruszaniec.Już pachnie z piekarnika,mniam.No to zaskoczę rodzinkę,bo to pierwszy raz w tym roku chyba. Gusiu-parapetówki są fajne,miłej zabawy życzę!Lubesiu-cieszę się,że zeszłas ze sterydów! Powodzenia. Angela-trzymaj się! Kasiu-tez lubię się poprzytulać do tego usportowionego ciałka... Pozdrawiam
Ja miałam wczoraj wolny dzionek to przez bite 2 godziny wypisywałam właśnie kartki świąteczne, od siebie i od całej rodzinki Jak jeszcze nie pracowałam lub miałam przed świętami nieco więcej wolnego czasu < czytaj nawet zeszłego roku > to robiłam je sama , miałam taka radochę jak przedszkolak, teraz zastanawiam się kiedy znajdę czas na pierniczki:D
Jakoś mało czasu tej zimy mam, czas ucieka strasznie szybko - jeszcze ten ślub znajomych 27 grudnia trochę skomplikował święta < świadkową jestem > ale to pieczenie, zapach ciasta korzennego , dekorowanie niezmiennie kojarzy mi się ze świętami:D dla przyjaciół zazwyczaj nie kupuję prezentów na święta tylko właśnie wręczam pierniczki własnego wykonania w puszkach bądź słoikach Już nie mogę się doczekać - może w srodę bo mam wtedy wolne
Witam w zapłakany/nie mam absolutnie pewności że zimowy /dzień.Najchętniej bym nurknęła pod kocyk/psiak wepchnął się za poduszkę na kanapie/.Mam ubieraę choinkę ale cala jestem na nie.Muszę zaczekać może przyjdzie chęć zrobienia porządku z bałaganem bo powyciągałam z szafy pudła z ozdóbkami.Jutro pieczenie mięs i ciasta.
Gusia serdecznie dziękuje wszystkim i przesyła cale góry życzeń świątecznych.Odezwie się gdy tylko będzie miała internet bo z pracy niestety nie może.
Znikam w kuchni a wszystkim życzę pogody ducha w zapłakany dzionek.
Milego dnia i powodzenia w przedsięwzięciach.
A to odrobina słoneczka chociaż wirtualnego.
Lidka
ps.Lupusku śliczna czapeczka.Już nie zmarzniesz.Ty zostań ale ten w nas może iść spać snem zimowym i wszystkie inne dziwadła też.
Hej,hej.Witam na porannej już drugiej kawie.zakupy załatwione czas na sprzątanie i pieczenie ciasta/macie nowy przepis/Ja upiekam wczoraj.
Jest chłodno ale pogodnie może sie wybiore na działkę .coś trzeba robiż ze soadającymi jabłkami./A mam tylko jedną jabłoń/Motylki do akcji ,ruszać się.Ja wiem że boli i swędzii strzyka ale od kwękania jeszcze się nikomu nie poprawiło tylko było gorzej.Jak się człowiek uprze i robi to nie myśli o lupusku itp.
Trzymajcie się cieplutko.Znikam na trochę.Koło obiadu pewnie bedę
Lidka
Ja zrobiłam na mikołajki ciasteczka korzenne z przepisu Czeczota, pyszne!!! Mężowi zrobiłam Aniołka (z wykorzystaniem schematu Pani Małgorzaty - z "Na Gwiazdkę"), a resztę powycinałam z foremek (serduszka, gwiazdki, choinki, księżyce itp ). Część zjedliśmy, częścią poczęstowałam babcię, a część podzieliłam, wpakowałam do pudełek po surówkach wyłożonych świątecznymi serwetkami, ładnie opakowałam i była to część prezentu mikołajkowego dla każdego z moich rodziców, i... byli zachwyceni! Tata zjadł swoje pierniczki u nas (i zostawił pudełko ). I mój mąż był rozczulony wręcz Aniołkiem (i prawidłowo, pół godziny wycinałam maluśkie ozdoby z ciasta ). Także te pierniczki robi się szybciutko (jeśli chodzi o zagniatanie ciasta, możliwość wycinania i pieczenie) i szybciutko też znikają