Cześć Mateusz.
Próbowałem się bawić i jednym i drugim. Kotły ot takie sobie, zwłaszcza Zębiec. Jakość tego producenta zdaje się powolutku spadać w dół po równi pochyłej. Gdybym dokonywał moim zdaniem tak poważnego zakupu jakim jest nabycie kotła za 7000-8000zł. poważnie zastanowił bym się na serią kotłów Klimosz kojarzoną z Viadrusem. Chodzi mi konkretnie o stalowe piece Ling lub Ling Duo. Kilka montowaliśmy i naprawdę z ręką na sercu mogę przyznać, że pracują wyśmienicie. Powiedziałbym nawet że troszeczkę lepiej niż droższe żeliwne Kotły Ling Combi tej samej firmy.
Ogólnie mówiąc kotły bardzo dobre, serwis ogólnodostępny i nienajdroższy, a jak postawisz Zębca KP 15kW obok np. Linga lub Linga Duo 15kW to Cię widok zniechęci do tego pierwszego. Ja po prostu nie wierzę, że przy takich a nie innych gabarytach kotły Zębiec KP osiągają gwarantowaną przez producenta moc (o słynnym KP 19kW wypuszczonym na supermarkety nawet nie wspominam).
Pozdrawiam
A ja wpadłem na inny pomysł, zastanawiam się czy kupując piec z dolnym spalaniem np. Viadrus albo Fakora (żeliwne) można je przerobić na piece górnego spalania montując w komorze spalania rurki które doprowadzają powietrze z wentylatora na palenisko górne. Rozwiązanie takie jest stosowane w piecach Zębiec KMW http://www.zebiec.com.pl/index.php?pname=146. pomyślałem o taki rozwiązaniu tylko dla tego że jako paliwa mógłbym używać samego miału. Bez tej przeróbki nie ma możliwości aby miał się spalał w taki piecu. poza tym piece typowo miałowe mają krótko gwarancję a Viadrus i Fakora dają 10 lat. Mam jeszcze pytanie odnośnie firmy Fakora, czy ktoś ma jakieś opinie na temat tej firmy. pozdrawiam
Z mojego doświadczenia wynika, że to są dobre piece.
Jednak są to kotły żeliwne więc wymagają dobrego ciągu kominowego oraz dobrego opału typu węgiel, koks, drewno. Na forach widziałem wypowiedzi, że również flotem węglowym dobrze się w nich pali. Za to tak zwany muł lub też miał raczej odpadają.
Dużo się słyszy o kotłach stalowych które po 6-8 latach są do wymiany. Na tym tle żeliwne wypadają o niebo lepiej. Ale to też zależy od eksploatacji stalowego i samego materiału użytego do jego produkcji.
Ponieważ ceny żeliwnych kotłow i stalowych są aktualnie zbliżone, stawiam na żeliwne. U26 30 kW mozna kupić w sieci poniżej 3000 brutto.
U22, U26 - górne. Jednak w nich ludziska palą w sposób jaki kolega Jarecki79 opisał dla dolnego spalania. Po części wynika to z ich konstrukcji (innej niż w kotłach stalowych)
U24 - dolne
Pozdrawiam
Witam.
Nie zawracałbym Wam głowy gdyby nie mętlik w jaki popadłem.
Rozgladam sie za piecami miałowymi CO i gdzie nie wejdę to sprzedawcy, gdy podaję im jaki dom, polecają mi zupełnie różne piece (mam na myśli moc KW). Piec muszę na wiosnę wymienić a nie chcę się wpakowac w kłopoty podczas przyszłej zimy instalując nie odpowiedni.
I tak-rozbieżności jakie usłyszałem były od 15KW do 23KW. Obecny piec jest duży (myślę, że minimum 23KW) ale w.g. planów ogrzewanie miało być koksowe (ja w tym piecu palę flotem)
Dom który kupiłem jest z początku lat 90-tych, z pustaków (gazobeton jak pisze w planach), parterowy z mieszkalnym poddaszem, powieżchnia użytkowa ok. 100-120 m2, kaloryfery żeliwne, okna drewniane (sporo i dużych) ale szczelne i w dobrym stanie. Dom nie ocieplony.
Raczej nie będę używał pompki bo rury są o dużym przekroju, z nadmuchu też nie muszę kożystać bo ciąg jest znakomity. Tylko jaka moc pieca wybrać tak by był w stanie ogrzać ten dom a jednocześnie nie był zbyt duży.
Czy to można jakoś konkretnie ustalić? Co radzicie?
Właśnie, nie napisałem, a mam zamiar kupić piec miałowy, bez nadmuchu, jedynie z termostatem (nie wiem jak sie to nazywa-urządzenie jest połączone z dolną klapką
łańcuchem).
Te moje rozmyślania biorą się stąd, że znajomy ma własnie piec miałowy 21KW który , w.g. producenta, powinien ogrzać do 180 m2 nieocieplonego domu. Ten znajomy ogrzewa ok. 100m2 domu ocieplonego i twierdzi, że nie wyobraża sobie by ten piec "wyrobił" na wskazane 180m2. To są jego wnioski po dwóch sezonach użytkowania tego pieca. Laikiem w tych sprawach nie jest bo kiedyś sam robił piece więc jakiś pojęcie o tym ma. Ale znam tylko jego zdanie a jedno to za mało by było całkiem miarodajne.
Ja obecnie mam piec, jakąś samoróbkę, który jest duży, myśle, że ma przynajmniej 25KW , wymiary komory to 40x40x60cm (a ogrzewam nie całe 120m2) i gdyby nie to, że zaczyna przeciekac to wogóle bym go nie wymieniał. Rury u mnie grube, kaloryfery żeliwne. Piec i cały układ bardzo szybko nabiera temp., długo trzyma (przy mrozach wsypuje flot 2-3 razy na dobe). Właściwie to mógłbym kupić piec o takich samych wymiarach ale nie wiem czy obecne piece (bo mój ma ponad 10 lat) nie są bardziej efektywne, czyli n.p. stary piec 25KW to odpowiednik, w sensie wydajności, dzisiejszego n.p. 16KW.
Trudna sprawa.
Rozumiem jednak, ż tego co mówicie, że większy piec (oczywiście w granicach rozsądku) nie powinien stanowić problemu.
Zapytałbym jeszcze, jeżeli to nie tajemnica, ile spalacie opału ma niesiąc. Tak średnio. Mam na myśli osoby ogrzewające miałem/flotem
Cytat:
Piece żeliwne to piece z dolnym spalaniem. W piecach z dolnym spalaniem nie jest konieczność montowania wentylatora, natomiast w górnym spalaniu musi być wentylator. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby piec żeliwny z górnym spalaniem ale niestety takich nie ma, albo nie wiem
Witam... Wydaje mi sie, ze konstrukcja Viadrus U22 i U26 to piece z gornym spalaniem. Moze bezposrednio w instrukcji i ulotkach nie ma napisane (sprawdzalem pobieznie), ale analogicznie mozna porownac te sytuacje do firmy ZEBIEC. Na stronie http://www.zebiec.com.pl jak sie wejdzie na piec SWK (czyli konstrukcji identycznej jak Viadrus U22) jest napisane "Kotły typu SWK należą do urządzeń grzewczych z górnym spalaniem paliw stałych.", jezeli wejdziecie sobie na piec typu KWKD jest napisane "Kotły typu KWKD są urządzeniami grzewczymi, których konstrukcja umożliwia dolne spalanie paliw stałych długopłoniennych.". Na tej podstawie zawsze wnioskowalem, ze Viadrus U22 to piec gornego spalania.
Zastanawia mnie tez zdanie cyt. W piecach z dolnym spalaniem nie jest konieczność montowania wentylatora, natomiast w górnym spalaniu musi być wentylator
. Wg mnie nie ma to znaczenia... chyba ze sie w koncu myle.
Tak wiec moze ktos napisze ostatecznie jaka jest definicja dolnego i gornego spalania.
Serdeczne pozdro
Grzes, widzę, że jesteś prawdziwy patriota.. Przechwalać się, to zawsze umieliśmy najlepiej. Świat nie rozwija technologii węglowej do ogrzewania domów, bo to anachronizm i duże obciążenie środowiska naturalnego. To nie jest kwestia takiego czy innego filozofowania ale prymitywnej technologii spalania węgla w otwartych paleniskach z palnikami, które w dodatku są dławione przez automatykę sterującą tym procesem. Solidne dawne piece żeliwne, ręcznie zasypywane i obsługiwane przez tradycyjnie przekazywaną praktykę z ojca na syna, robiły to znacznie sprawniej.. Dziś robi to automat poprzez podajnik. Tylko automat to nie jest myślące urządzenie, a bezmyślny realizator programu, który nie jest nastawiony na jakość spalania węgla tylko, mówiąc w skrócie, na dystrybucję ogrzanej wody. Czyni to przez uśrednianie danych z czujników i bardzo nieprecyzyjnie czasowo.
Co do typu palnika, retorta czy palenisko tłokowca, to z całą pewnością retorta jest lepszym palnikiem, zwłaszcza z obrotowym kołnierzem, formujący non stop palenisko, stwarzając jego lepsze dotlenienie. prócz tego, dodawanie nowych porcji paliwa w palniku retortowym jest znacznie precyzyjniejsze.
Kwestia stal czy żeliwo, jest czysto praktyczna. Stalowe wymienniki, zwłaszcza te klasyczne, szafkowe, których konstrukcja powtarza ideę żeliwnych XIXw, które powtarzają z kolei ideę ceramicznych pieców znaną od „zawsze”, otóż stalowe nie mają zakamarków i łatwiej je czyścić. Poza tym żeliwne są droższe a żywotność dobrych (jakością stali i spawania ) stalowych wymienników spokojnie przekracza 10 lat, którymi reklamuje się wymienniki żeliwne.
Wues, istotą dobrego ogrzewania domu jest system a nie sam piec. System z dystrybutorem ciepła jakim jest bufor, akumulator ciepła.
Kto pyta głupca.. pyta daremnie
Dzięki za odzew.
Otóż kocioł stary rzeczywiście był w piwnicy, ale przenoszę go wyżej bo muszę wyeliminować straty ciepła wynikające z dogrzania nie mojego mieszkania. Nowe miejsce ma do zbiornika wyrównawczego (idąc po rurach ogrzewania) spokojnie ponad 10m (w lini prostej to 5m). Natomiast jegomość co sprzedaje piece powiedział, że kondensat jest bezcelowy ze względu na stare ogrzewanie, w szczególności grzejniki żeliwne, bo ponoć kondensat pracuje jako niskotemperaturowy a do tego muszą być specjalne grzejniki panelowe rzeby uzyskać jego oszczędności - natomiast na starym ogrzewaniu znikną mi te oszczędności więc wydatek kilku tys. zł nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
Dodam że ja wogóle się na tym nie znam, dotego jestem jeszcze młody i boje się że ktoś mi wciśnie "dziadostwo" a potem będę się z tym "bujać".
Bardzo zależy mi na optymalnym rozwiązaniu w mojej szczególnej sytuacji (opisana w innym poście ale bez odpowiedzi).
Pozdrawiam
A na co zwracać uwage patrząc na parametry techniczne? Czy sprawność cieplna powinna być głównym czynnikiem którym powinienem sie kierować przy wyborze kotła (patrząc tylko na parametry). Które piece są lepsze: żeliwne czy z blachy i czemu?
Cytat:
Zgadzam sie tomgt07, ze żeliwne sa trwalsze, niestety kultura palenia w piecach z górnym spalaniem jest gorsza od dolnego. Dlaczego?
Czy to oznacza że piece żeliwne są piecami górnego spalania?? do tej pory myślałem że to piece dolnego spalania. Więc jak jest??
Piece żeliwne to piece z dolnym spalaniem. W piecach z dolnym spalaniem nie jest konieczność montowania wentylatora, natomiast w górnym spalaniu musi być wentylator. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby piec żeliwny z górnym spalaniem ale niestety takich nie ma, albo nie wiem
Kościół Ewangelicko-Augsburski pod wezwaniem św. Piotra i Pawła
Wybudowany w latach 1875-1877, w centrum miasta, przy ul. Powstańców. Kościół murowany z cegły oraz z użyciem piaskowca w detalach architektonicznych.
Elewacja frontowa z jedną wieżą czterokondygnacyjną. Jednonawowe wnętrze pokrywa polichromia. Nawa otaczają jednokondygnacyjne empory.
Wyposażenie stanowią: ołtarz z krucyfiksem, ambona z nadwieszonym baldachimem, chrzcielnica, organy, kute żyrandole, dwa piece żeliwne, witraże oraz popiersie Marcina Lutra.
Wszystkie - prócz dzwonów i organów - główne elementy kościoła są oryginałami z końca lat 70-tych XIX wieku. Wygląd od tamtego czasu - prócz malowania ścian - się nie zmienił.
Warto wspomnieć iż obecne 3 dzwony pochodzą z Lędzin. Otóż Niemcy nasze dzwony zniszczyli, a kościół na Lędzinach się zawalił, więc "w spadku" zostały przekazane Mysłowicom.
Najfajniejszym moim znaleziskiem w kościele był śpiewnik niemiecki z 1901 roku.
EDIT: Jeszcze napiszę iż jest to kościół - jedyny w Mysłowicach i okolicach - który nie ma dzwonów napędzanych przez silniki. Technologia polega na ciągnięciu za sznury
Kościół o wschodzie
Wnętrze kościoła
Ławki
Okno
Pedały
Organy
Klawisze, Manuały
Witraże nad ołtarzem
Ołtarz, po lewej wykaz pieśni - każda cyfra odpowiada pieśni w śpiewniku
Żyrandol
Wnętrze kościoła
Wnętrze kościoła
Popiersie Marcina Lutra
Wnętrze kościoła
Organy
Wejście
Wnętrze kościoła
Witraże nad drzwiami głównymi
Skarbonki
Tył ławy
Kolumny
Oświetlenie - po lewej ciągle sprawna, choć nie używana instalacja oświetlenia gazowego
Wnętrze kościoła
Grzejnik gazowy
Franz Krauser - projektant m.in. grzejnika gazowego
Wnętrze wieży kościelnej
Mechanizm zegara
Prawdopodobnie podpis dzwonnika z 1941 roku
Hakenkrojz - na szafie mechanizmu zegara
Ciężarki zegara
Kościół NSPJ - widoczny z wieży
Biedronka - widoczna z wieży
Blok przy ul. Katowickiej - widok z wieży
Bloki na Okrzei - widok z wieży
I widok na bloki Rymerskie
Tramwaj xD
Napis - jeden z mnóstwa - na szafie mechanizmu zegara - z 1933 roku
- || - z 1941
I znów hakenkrojz na szafie mechanizmu zegara
Drabinka prowadząca na dzwonnicę
Wnętrze wieży
Zwłoki gołębi - specjalność wieży
Niemiecka gwarancja na organy
Schody prowadzące na dzwonnicę
Ponad 100-letnie okna
Ołtarz
Ołtarz
Ołtarz
Opis kościoła na podstawie informacji własnych i Informatora Turystycznego Miasta Mysłowice
Strona 1 z 1 • 1